Alex Haditaghi idzie na wojnę prawną. „Sporo może się dziać”
Właściciel Pogoni Szczecin w ostatnim czasie stał się niezwykle barwną i wyróżniającą się postacią w polskim środowisku piłkarskim. Teraz jak się okazuje, Haditaghi idzie na wojnę prawną.
Na początku tego roku Alex Haditaghi został właścicielem Pogoni Szczecin. Kanadyjczyk przejął klub, spłacił znaczną część jego zadłużenia i postawił szczeciński zespół na nogi. Jego głównym celem jest teraz sportowa odbudowa drużyny oraz zdobycie pierwszego w historii klubu trofeum.
Działalność Haditaghiego wzbudza jednak sporo kontrowersji. Nowy właściciel Pogoni znany jest przede wszystkim z ostrych i prowokacyjnych wpisów w serwisie X. Obecnie szykuje się także do batalii prawnej z poprzednimi właścicielami klubu.
Informację o tym przekazał szczeciński dziennikarz Daniel Trzepacz. Jak poinformował, Haditaghi zaangażował kancelarię prawną, która ma wszcząć postępowanie karne wobec byłych właścicieli oraz osób, „z którymi nie było mu po drodze” od momentu przejęcia Pogoni.
– Nie ma nudy, sporo może się dziać – skwitował Trzepacz.
Dotarły do mnie dziś informacje, że Alex Haditaghi zaangażował kancelarię Dentons w przygotowanie postępowań karnych i cywilnych w kierunku byłych właścicieli i osób z "którymi nie było mu po drodze" od momentu przejęcia klubu.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.