Październikowe spotkanie eliminacyjne pomiędzy Serbią a Albanią rozegrane w Belgradzie zostało zakończone przed czasem. UEFA przyznała później walkower gospodarzom. Z decyzją tą do dziś nie mogą się pogodzić Albańczycy, którzy wnieśli apelację do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.
Październikowe spotkanie pomiędzy Serbią a Albanią zostało przerwane
Władze tamtejszego związku mają nadzieję, że ich reprezentacja dostanie trzy punkty za wspomniany mecz. Przypomnijmy, że co prawda UEFA przyznała Serbom walkower, ale jednocześnie anulowała im zdobyte w ten sposób oczka.
Teraz Albańczycy powołują się na przykład z ostatniego spotkania Czarnogóry z Rosją. W Podgoricy fatalnie zachowywali się miejscowi kibice, a bramkarz Sbornej, Igor Akinfiejew, został trafiony racą. Mecz został przerwany w drugiej połowie, a europejska federacja przyznała walkower na korzyść Rosji.
„UEFA podjęła sprawiedliwą decyzję po meczu Czarnogóry z Rosją, jednak nie kierowała się tymi samymi zasadami, kiedy dzieliła punkty za mecz Serbia – Albania, gdy serbscy kibice rzucali krzesełka, race i inne przedmioty w naszych graczy” – czytamy w oświadczeniu albańskiego związku.
Władze tamtejszej federacji mają nadzieję, że ich apelację pozytywnie rozpatrzy sąd w Lozannie, niejako zapominając, że zamieszki sprowokowała zawisająca nad boiskiem flaga tzw. Wielkiej Albanii. Warto w tym momencie nadmienić, że stosunki pomiędzy oboma państwami są napięte od co najmniej kilkunastu lat. Decyzja Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu będzie znana 17 kwietnia.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.