Nie musiałby się przesadnie starać. Alan Czerwiński ma w szufladzie podpisany kontrakt z nowym pracodawcą, w związku z czym ostatnie tygodnie w barwach Zagłębia Lubin mógłby potraktować jako dopełnienie obowiązku i po prostu dograć sezon. 27-letni obrońca podszedł jednak do sprawy w sposób wzorowy.
Alan Czerwiński jeszcze w barwach Zagłębia Lubin rozpoczął walkę o miejsce w składzie Lecha Poznań (foto: W. Sierakowski/400mm.pl)
Umowę z Lechem podpisał na początku roku. Poznański klub czynił starania, aby ściągnąć Czerwińskiego do siebie już w zimie (naturalnie – nie za darmo), a sam zawodnik podobno był zdecydowany na jak najszybsze dołączenie do nowych kolegów. Weto postawili jednak szefowie Zagłębia, kategorycznie twierdząc, że nie oddadzą konkurencji czołowego piłkarza już w styczniu. Do wiosennej części sezonu w PKO Bank Polski Ekstraklasie obrońca przystąpił ze świadomością, że to jego ostatnia runda w zespole Miedziowych.
Pojawiło się sporo znaków zapytania. Po pierwsze, czy szkoleniowiec Martin Sevela nie odsunie Czerwińskiego od składu, skazując odchodzącego, więc w dłuższej perspektywie nieprzydatnego, gracza na półroczną banicję na ławce rezerwowych. Po drugie, jakie będzie podejście samego piłkarza: 27-latkowi mogło być trudno znaleźć motywację do harówki na rzecz klubu, z którym lada moment się pożegna.
Wątpliwości zostały szybko rozwiane. W pierwszej kolejce po zimowej przerwie Czerwiński nie zagrał z powodu choroby (Zagłębie przegrało 0:2 z Piastem Gliwice). Później jednak wrócił do składu i począwszy od spotkania z Wisłą Kraków w 22. serii gier, nie opuścił choćby sekundy. W dziesięciu meczach rozegrał w sumie komplet 900 minut.
Czerwiński obronił się klasą sportową. Trener Sevela nie zamierzał działać na szkodę zespołu, pomijając tak wartościowego zawodnika. Tym bardziej, że w kadrze Zagłębia trudno znaleźć alternatywę na prawą stronę defensywy. W lutym przeciwko Piastowi na tej pozycji zagrał wychowanek Kacper Chodyna, jednak 21-latek to nominalny pomocnik, a poza tym – przynajmniej na razie – daleko mu do poziomu bardziej doświadczonego kolegi.
Przyszły piłkarz Lecha prezentuje się w tym półroczu wybornie. Czerwiński nie odlicza dni do przeprowadzki, tylko w każdym meczu zasuwa między jednym a drugim polem karnym. Zaliczył dwie asysty (potyczki z Wisłą Płock i Lechem właśnie), co kolejkę należy do czołowych graczy Zagłębia. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w trwającej rundzie jest najlepszym zawodnikiem lubińskiej drużyny. Boczny obrońca imponuje zwłaszcza po przymusowej przerwie w rozgrywkach: w ciągu niespełna miesiąca już dwukrotnie trafiał do oficjalnej jedenastki kolejki Ekstraklasy.
Czerwiński w walce z przyszłym kolegą z drużyny – Jakubem Kamińskim z Kolejorza (foto: lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka)
27-latek należy do zawodników wykonujących najwięcej sprintów w trakcie meczu. Pod względem liczby szybkich biegów ze średnią 17 na spotkanie zajmuje piąte miejsce w lidze (wspólnie z Marko Vesoviciem z Legii Warszawa oraz Żarko Udoviciciem z Lechii Gdańsk). Z kolei siedem asyst daje mu drugą pozycję w stawce – więcej podań przy golach kolegów zaliczył tylko Petr Schwarz z Rakowa Częstochowa.
Pełne zawodowstwo. Czerwiński pokazuje, że podpisanie umowy z nowym klubem na pół roku przed transferem nie musi oznaczać zobojętnienia wobec aktualnego pracodawcy. Obrońca gra w tej chwili nie tylko dla Zagłębia – jednocześnie pracuje na swoją przyszłość przy Bułgarskiej. A w Poznaniu nie będzie łatwo o miejsce w wyjściowym składzie: co prawda skończy się wypożyczenie Ukraińca Bohdana Butki, jednak odejście Roberta Gumnego wcale nie jest przesądzone.
Pomocnik Widzewa doznał kontuzji. Będzie pauzował przez kilka tygodni
W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, nie będzie mógł korzystać z Daniego Silvy. Portugalczyk nabawił się urazu mięśniowego.
Czy z Wieczystą Simundza zagra o posadę? Dyrektor Śląska odpowiada
W obliczu niezadowalających wyników Śląska Wrocław w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia odnośnie przyszłości jego trenera. Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy klubu.
Opublikowano ranking najlepszych akademii. Jest wśród nich Lech Poznań
Akademia Lecha Poznań zajęła 136. lokatę w zestawieniu najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. ,,Kolejorz'' wychował 28 zawodników spełniających kryteria CIES.