Takafumi Akahoshi, japoński pomocnik występujący w Pogoni Szczecin przyznał w wywiadzie udzielonym gazecie Super Express, że w przypadku zainteresowania jego osobą członków sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski byłby skłonny ubiegać się o polski paszport.
– Jeśli byłoby zainteresowanie moją osobą pod kątem gry w reprezentacji Polski, to wystąpiłbym o przyznanie paszportu. Mogłoby to być interesujące, może zacząłbym jakąś nową historię w polskiej piłce? – mówi Akahoshi, za którym znakomita runda jesienna. – Po przyjściu trenera Wdowczyka do Pogoni wszystko się zmieniło. Moja gra również, gdy trener przestawił mnie z pozycji defensywnego na ofensywnego pomocnika – mówi Japończyk.
Bardzo dobra postawa Akahoshiego w meczach Ekstraklasy zaprocentowała zainteresowaniem klubów ze wschodu Europy. Być może więc Japończyka w rundzie wiosennej w barwach Pogoni już nie zobaczymy.
– Mam 27 lat i chciałbym się dalej rozwijać. W Pogoni czuję się dobrze, ale to chyba pora, żeby zmienić ligę na silniejszą. Bundesliga jest raczej w sferze marzeń, ale liga rosyjska i ukraińska też są mocne, można z nich iść jeszcze wyżej. Pokazał to transfer mojego rodaka Keisuke Hondy z CSKA Moskwa do AC Milan. Będę miał o czym myśleć przez święta. Dzisiaj szanse na to, że pozostanę w Pogoni, oceniam 50 na 50 – mówi.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.