Paulo Sousa próbował wystawić reprezentację Polski i za plecami naszej federacji doszedł do porozumienia z Flamengo. Kiedy wszystko wydawało się proste dla Portugalczyka, nastąpił zwrot akcji.
Jak donosi Sebastian Staszewski, dziennikarz Interii, agent Paulo Sousy zaczepił kilku polskich dziennikarzy i ma do nich pretensje za ostatnie dni. Zdaniem dziennikarza, menedżer selekcjonera próbuje się skontaktować także z Cezarym Kuleszą i sugeruje, że trzeba się dogadać.
O co może chodzić agentowi? Wątpliwe, aby próbował przekonać Cezarego Kuleszę do powrotu jego klienta na ławkę trenerską. Z drugiej strony po ostatnich wydarzeniach z udziałem Portugalczyka nie można wykluczyć takiego scenariusza – otoczenie Sousy jest zdolne do wszystkich ruchów, aby tylko zabezpieczyć jak najlepiej finansowo szkoleniowca.
Naszym zdaniem agent będzie próbował przekonać prezesa PZPN, aby rozstać się za porozumieniem stron bez odszkodowania. Są to jednak tylko domysły…
W obozie Paulo Sousy zaczyna robić się nerwowo. Menadżer selekcjonera zaczepił kilku polskich dziennikarzy, ma jakieś pretensje, wysyła też sygnały do PZPN, że trzeba się dogadać. A Cezary Kulesza odwrotnie – teraz to jemu się nie spieszy… Ciekaw jestem zakończenia tej sprawy.