Afera z Mateuszem Boguszem. Polski zawodnik opuszcza treningi swojej drużyny
Polski zawodnik nie pojawia się na treningach swojego zespołu. Wcześniej pojawiały się informacje, że może opuścić Cruz Azul.
Przygoda Mateusza Bogusza z meksykańskim Cruz Azul okazuje się dużym rozczarowaniem. Polski pomocnik błyszczał wcześniej w MLS, jednak po podjęciu decyzji o transferze wyraźnie zatracił swoją jakość, a przede wszystkim skuteczność, z której był znany.
Coraz więcej wskazuje na to, że jego pobyt w Meksyku dobiega końca i w najbliższym czasie zmieni on barwy klubowe – o czym zresztą mówiło się już od dłuższego czasu.
Sytuację dodatkowo podgrzewają najnowsze doniesienia z Meksyku. Mateusz Bogusz nie pojawia się bowiem na treningach Cruz Azul. Jak informują tamtejsze media, zarówno wczoraj, jak i dziś Polak nie stawił się na zajęciach, przy czym klub nie wyraził zgody na jego nieobecność.
Władze Cruz Azul mają „oczekiwać na wyjaśnienia tej sytuacji”, co tylko potęguje spekulacje dotyczące rychłego rozstania zawodnika z zespołem.
🚨 Mateusz Bogusz tampoco se presentó a entrenar esta mañana.
En La Noria aún no se encienden las alarmas, están esperando la respuesta de su ausencia. https://t.co/ExfUQa4a9H
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…
Potężny chaos w finale Pucharu Narodów Afryki. Senegalczycy nie chcieli dalej grać [WIDEO]
W finale Senegalu z Marokiem nie brakuje kontrowersji. Trafienie Senegalczyków nie zostało uznane, pomimo że było w pełni zgodne z przepisami. Po chwili arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny, po którym senegalscy piłkarze nie chcieli kontynuować meczu. Ostatecznie Brahim Diaz nie trafił jedenastki, a w meczu trwa dogrywka.