Adrian Siemieniec skomentował porażkę z Zagłębiem. „Zabrakło utrzymania intensywności po zdobyciu bramki”
Szkoleniowiec mistrzów Polski nie ukrywał sporego roczarowania porażką w meczu z Zagłębiem Lubin (1:3). Przegrana z Miedziowymi może kosztować Jagiellonię szanse na obronę tytułu.
Białostoczanie po ostatniej w tym sezonie potyczce w Europie musieli wrócić na dobre do ligowej rzeczywistości. Na Podlasie przyjechało Zagłębie, które miało za sobą dwa zwycięstwa z rzędu. Natomiast w wielkanocny poniedziałek mimo zmęczenia rywalizacją z Betisem, zdecydowanym faworytem była Jagiellonia.
Do pewnego momentu na Chorten Arenie wszystko wskazywało na to, że na niespodziankę lubinianie nie mają nawet co liczyć. Mistrzowie Polski prowadzili i byli lepsi od przeciwnika, ale jak się okazało tylko do czasu. Miedziowi nie zamierzali czekać tylko szukać jak najszybszego wyrównania, a w drugiej połowie zaskoczyli gospodarzy. W efekcie to drużyna trenera Leszka Ojrzyńskiego ma na swoim koncie kolejne trzy punkty, a w Białymstoku na ten moment zostało rozczarowanie, o którym na konferencji wspominał Adrian Siemieniec.
– Brakowało w tym meczu podkręcenia tempa i przyspieszenia w fazie ofensywnej. Nie utrzymaliśmy intensywności po zdobyciu bramki, a to zaważyło, że przegraliśmy. Wiadomo, że jako drużyna będąca wyżej w tabeli, oczekuje się dominacji nad przeciwnikiem i spychania go do obrony niskiej. Ale dzisiaj popełnialiśmy błędy dosyć proste w rozegraniu, co Zagłębie wykorzystało – mówił szkoleniowiec Jagiellonii.
Trzy najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy [WIDEO]
Oto trzy najważniejsze wydarzenia nadchodzącej 11. kolejki Ekstraklasy. Widzew Łódź podejmie Wisłę Kraków. Raków i jego trener, Tomasz Kaczmarek, potrzebują punktów. Czy Lech otrząśnie się po blamażu z Leverkusen?
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Źle dobrany pierwszy skład i zmiany…