Adrian Siemieniec skomentował porażkę z Zagłębiem. „Zabrakło utrzymania intensywności po zdobyciu bramki”
Szkoleniowiec mistrzów Polski nie ukrywał sporego roczarowania porażką w meczu z Zagłębiem Lubin (1:3). Przegrana z Miedziowymi może kosztować Jagiellonię szanse na obronę tytułu.
Białostoczanie po ostatniej w tym sezonie potyczce w Europie musieli wrócić na dobre do ligowej rzeczywistości. Na Podlasie przyjechało Zagłębie, które miało za sobą dwa zwycięstwa z rzędu. Natomiast w wielkanocny poniedziałek mimo zmęczenia rywalizacją z Betisem, zdecydowanym faworytem była Jagiellonia.
Do pewnego momentu na Chorten Arenie wszystko wskazywało na to, że na niespodziankę lubinianie nie mają nawet co liczyć. Mistrzowie Polski prowadzili i byli lepsi od przeciwnika, ale jak się okazało tylko do czasu. Miedziowi nie zamierzali czekać tylko szukać jak najszybszego wyrównania, a w drugiej połowie zaskoczyli gospodarzy. W efekcie to drużyna trenera Leszka Ojrzyńskiego ma na swoim koncie kolejne trzy punkty, a w Białymstoku na ten moment zostało rozczarowanie, o którym na konferencji wspominał Adrian Siemieniec.
– Brakowało w tym meczu podkręcenia tempa i przyspieszenia w fazie ofensywnej. Nie utrzymaliśmy intensywności po zdobyciu bramki, a to zaważyło, że przegraliśmy. Wiadomo, że jako drużyna będąca wyżej w tabeli, oczekuje się dominacji nad przeciwnikiem i spychania go do obrony niskiej. Ale dzisiaj popełnialiśmy błędy dosyć proste w rozegraniu, co Zagłębie wykorzystało – mówił szkoleniowiec Jagiellonii.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.
Źle dobrany pierwszy skład i zmiany…