Jak donosi „Daily Mail” dni Adama Johnsona na Etihad Stadium są już policzone. Młody Anglik nie może na stałe przebić się do pierwszego składu Manchesteru City i zamierza zmienić otoczenie. Klub nie będzie stawać na jego drodze, jednak chciałby odzyskać zainwestowane w niego pieniądze.
Utalentowany skrzydłowy trafił do Manchesteru z Middlesbrough i miał zostać wielką gwiazdą swojej nowej drużyny. Po tym jak do klubu zaczęto ściągać coraz to nowszych zawodników, Johnson musiał się pogodzić z rolą rezerwowego.
W obecnym sezonie rozegrał on w Premier League 24 spotkania, jednak w aż 14 przypadkach wchodził na boisko jako zmiennik. Jego bilans to pięć goli i sześć asyst.
„Daily Mail” podaje, że The Citizens wycenili 24-letniego Johnsona na 10 milionów funtów. Każdy zainteresowany jego sprowadzeniem musi jednak pamiętać, że Anglik zarabia w swoim obecnym klubie 50 tysięcy funtów tygodniowo.