90 minut z Filipem Starzyńskim: Głód piłki był ogromny
Na fali znakomitych występów w Zagłębiu Lubin wypłynął w przygotowującej się do Euro 2016 kadrze Adama Nawałki. Filip Starzyński bardzo dobrym występem przeciwko Finlandii wyciągnął ręce po bilet na francuskie mistrzostwa. Na przekonanie selekcjonera ma prawie dwa miesiące.
Czy Filip Starzyński zdoła sobie wywalczyć bilet na Euro 2016? (foto: Ł.Skwiot)
– Jest ponoć jedno pytanie, które mocno cię denerwuje i nie lubisz na nie odpowiadać. – Serio? Nic mi na ten temat nie wiadomo. Co konkretnego masz na myśli?
– Dlaczego nie wyszło w Belgii? – Bez przesady, nie mam z tym problemu, po prostu już o tym nie myślę, dla mnie to zamknięty rozdział. Ciągłe wracanie i szukanie powodów nie ma sensu. Na moje losy za granicą złożyło się wiele czynników, ale nie chcę o tym za dużo mówić, bo zaraz ktoś pomyśli, że się tłumaczę albo szukam winy u innych, nie u siebie. A sprawa jest prosta – gdybym prezentował się lepiej, grałbym więcej i zapewne nie musiałbym zostać wypożyczony. Nie mam problemu z oceną sytuacji, w której się wtedy znalazłem. Końcówka mojego pobytu w Belgii była katastrofą, bo nie grałem w ogóle, w żadnych rozgrywkach. Takie są fakty.
(…)
– Kto ci przekazał informację, że w Lokeren nie masz czego szukać? Trener? – Odbyłem rozmowę z trenerem i dyrektorem sportowym.
– Kiedy to było? Jeszcze w trakcie rundy jesiennej? – Nie, na niedługo przed wypożyczeniem do Zagłębia Lubin. Zaproszono mnie na spotkanie, zakomunikowano, że trener szuka zawodników o innej charakterystyce do środka pomocy. I że jeśli mam jakiś klub, który widziałby mnie w swoim składzie, to mogę odejść na wypożyczenie. A jeśli nie mam mogę zostać w Lokeren i walczyć o skład. Ale oczywiście z mniejszymi szansami na grę.
– Pierwsza myśl po wyjściu z gabinetu trenera? – To proste – odchodzę!
– Bardziej chodzi mi o to, czy czułeś duże rozczarowanie. – Rozczarowanie było, nie mogło go nie być, ale z drugiej strony od trzech miesięcy nie grałem w piłkę, więc moją pierwszą myślą było, że muszę w końcu zagrać w meczu, poczuć piłkę przy nodze, zaliczyć jakieś spotkanie. Głód piłki był ogromny. Od razu skontaktowałem się z moim menedżerem, dwa dni później podpisałem umowę z Zagłębiem Lubin, a już trzy dni później byłem w Turcji na obozie przygotowawczym z nowym klubem. Wszystko potoczyło się tak szybko, że nie było nawet czasu na gdybanie. Rozpierała mnie energia, trzeba było udowodnić w Zagłębiu, że zasługuję na miejsce w wyjściowej jedenastce.
(…)
Cały wywiad można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.
Boniek ostro o Goncalo Feio. „Jesteśmy głupim narodem”
Goncalo Feio przyznał niedawno, że w przyszłości chciałby zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Do tych słów bardzo mocno odniósł się Zbigniew Boniek.
Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski
Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.