– Na początku był chaos. Teraz mamy nad wszystkim pełną kontrolę – taką deklarację minister Sportu Adam Giersz złożył na konferencji prasowej na 500 dni przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie.
– Jesteśmy na dobrej drodze, by turniej był dobrze przygotowany. To efekt bardzo dobrej współpracy rządowej, samorządowej oraz strony piłkarskiej – zachwalał minister podczas spotkania w warszawskim hotelu Marriott. Na spotkaniu pojawili się także przedstawiciele miast-gospodarzy ze strony polskiej: wiceprezydent Gdańska Andrzej Bojanowski, prezydent Poznania Ryszard Grobelny, wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz i prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Przedstawiciele władz w samych superlatywach przedstawili stan przygotowań do turnieju w ich miastach. Według tych słów, gdyby nie drobne kłopoty komunikacyjne, jak np. fakt, że dodatkowa linia metra w Warszawie zostanie wybudowana rok po turnieju to byłoby niemal idealnie. – Większość inwestycji jest potrzebna jednak nie tylko imprezie, ale w ogóle miastom. Gdyby nie Euro nigdy nie znalazłyby się na nie pieniądze – mówili zgodnie.
– Przeglądnąłem dziś tytuły prasowe ze stycznia 2008 roku i wówczas większość zastanawiała się, kiedy turniej zostanie nam odebrany. Dziś jesteśmy już na ostatniej prostej i to nasz spory sukces, bo sytuacja jest naprawdę bardzo korzystna – wyjaśniał Marcin Herra, prezes spółki PL.2012, odpowiadającej za infrastrukturę turnieju. – W najbliższym roku naszą rolą będzie przede wszystkim przygotowanie się na tzw. scenariusze: łatwy, średni i trudny. Jaki nas czeka okaże się po grudniowym losowaniu grup w Kijowie, kiedy dowiemy się gdzie grać będą poszczególne drużyny. Wiąże się on przykładowo z obciążeniem poszczególnych środków transportu, bowiem kibice z Hiszpanii docierać do miast-organizatorów będą raczej drogą lotniczą, natomiast z Niemiec samochodami i koleją. Także odpowiednie przeszkolenie wolontariuszy jest dla nas priorytetem, bowiem inaczej pracuje się z kibicami z Francji czy Holandii, a inaczej z tymi z Turcji – powiedział.
Na zakończenie spotkania minister Giersz w asyście prezesa PZPN Grzegorza Lato pokroili tort z napisem „500 dni do Euro”. Tak naprawdę ten moment przypadnie jednak dopiero na wtorek. Tego dnia poranny program TVP 1 „Kawa czy herbata” ma być w całości poświęcony przygotowaniom do Euro 2012.
W jego trakcie zostanie zaprezentowanych pięć nowych osób ze świata piłki nożnej, sportu ekstremalnego, a także filmu i rozrywki, które dołączą do grona Przyjaciół Euro 2012. W Polsce są to już: Lech Wałęsa, Maryla Rodowicz, prof. Jerzy Bralczyk, Włodzimierz Lubański, Józef Młynarczyk, Robert Korzeniowski, Maciej Stuhr, Andrzej Strejlau, Leszek Blanik, Dariusz Michalczewski, Leszek Możdżer oraz 20 dzieci z całej Polski, laureatów konkursu plastycznego „UEFA EURO 2012 w moim kraju – Razem Tworzymy Przyszłość”. Grono „Przyjaciół Euro” zgromadzi finalnie grupę 200 osób (po 100 w Polsce i na Ukrainie).
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.
Boniek ostro o Goncalo Feio. „Jesteśmy głupim narodem”
Goncalo Feio przyznał niedawno, że w przyszłości chciałby zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Do tych słów bardzo mocno odniósł się Zbigniew Boniek.
Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski
Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.