W poniedziałek piłkarze Legii Warszawa trenowali na boisku bocznym po spotkaniu z GKS-em Bełchatów. W zajęciach uczestniczyło 15 zawodników.
Po rozgrzewce „grupa meczowa”, czyli piłkarze, którzy znaleźli się w niedzielę w wyjściowej jedenastce, biegali wzdłuż i wszerz boiska. Wszystkiemu bardzo uważnie przyglądał się Paolo Terziotti, który przekazywał swoje uwagi. Przed bramką sąsiadującą z kortami pracowali Wojciech Skaba i Jakub Szumski. Golkiperzy Legii próbowali wyłapywać silne uderzenia Krzysztofa Dowhania. Nie mogło zabraknąć ćwiczeń rozciągających oraz rozbiegania.
W międzyczasie Artur Jędrzejczyk, Bruno Mezenga, Dejan Kelhar, Srdja Kneżević, Sebastian Szałachowski oraz Alejandro Cabral podbijali piłki i wymieniali podania. Między zawodnikami przechadzał się Jacek Magiera i wymyślał nowe ćwiczenia. – Żonglujemy, a teraz odgrywamy. O to chodzi! – krzyczał „Magic”.
Kolejnym etapem treningu były zajęcia strzeleckie. Akcja rozpoczynała się podaniem ze środka pola. Przed polem karnym piłkę wzdłuż linii podawał Jacek Magiera, a nabiegający napastnik uderzał na bramkę. Z dobrej strony pokazał się Bruno Mezenga, który dwukrotnie pokonał Wojciecha Skabę. Nieźle strzelał również Dejan Kelhar.
W popołudniowych zajęciach nie uczestniczyli kadrowicze – Ariel Borysiuk, Jakub Rzeźniczak i Michał Kucharczyk oraz zawodnicy oddelegowani na spotkanie MESA – Antolović, Choto, Rybus, Wolski, Żyro, Łukasik, Ogbuke, Gol, Chinyama.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.
Dlaczego Górnik może zostać mistrzem Polski Oto trzy argumenty [WIDEO]
Wicemistrzowie Polski oraz zdobywcy krajowego pucharu zachwycają w obecnej kampanii Ekstraklasy. Piłkarze Michala Gasparika dotrzymują kroku Lechowi Poznań, a także nie mają prawa czuć się gorsi od skutecznej w tym sezonie Legii Warszawa. Dlaczego zatem to właśnie Górnik może wygrać mistrzostwo?