Bayern Monachium pokonał na wyjeździe Hoffenheim 3:1. Pierwszy w karierze dublet zdobył Leon Goretzka, swoje trafienie dołożył Robert Lewandowski, a ładnym golem honorowym dla gospodarzy odpowiedział Nico Schulz.
Bayern pokonał Hoffenheim (fot. Łukasz Skwiot)
Bayern był zdecydowanym faworytem spotkania z Hoffenheim, mimo że spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie jako mecz dwóch drużyn, które reprezentowały Niemcy w Lidze Mistrzów. Bawarczycy pozostają kandydatem do mistrzostwa, gdy Hoffenheim ma zdecydowanie inne cele. Zawodnicy Juliana Nagelsmanna pod wodzą młodego trenera grają bardzo dobrze i zapracowali na awans do pucharów.
Pierwszy mecz rundy rewanżowej rozpoczął się lepiej dla piłkarzy z Monachium. Na samym początku meczu dobrą okazję miał Robert Lewandowski, który posłał piłkę obok słupka w zamieszaniu w szesnastce Hoffenheim. Podobnie niecelnie kilka minut później uderzył Thomas Muller. Wynik nieco po upływie 30. minuty spotkania otworzył Leon Goretzka. Reprezentant Niemiec po rzucie rożnym oddał strzał z ostrego kąta, który zaskoczył bramkarza i wpadł do siatki tuż przy słupku.
Do przerwy piłkarze Bayernu prowadzili i wydawało się, że było to prowadzenie zasłużone. Zwłaszcza, że w doliczonym czasie gry po pięknym dośrodkowaniu Davida Alaby Goretzka zdołał oddać strzał wślizgiem, a piłka wpadła do siatki obok bezradnego w tej sytuacji Oliviera Baumanna.
Po przerwie zobaczyliśmy odmieniony zespół Hoffenheim. W drugą połowę gospodarze weszli z impetem godnym drużyny z Ligi Mistrzów, co szybko im się opłaciło. Po jednej z kontr Leonardo Bittencourt podał piłkę do Nico Schulza. Wydawało się, że reprezentant Niemiec za moment straci piłkę na rzecz obrońcy, ale ostatkiem sił udało mu się oddać mocny strzał zza pola karnego, a Manuel Neuer mógł tylko obserwować, jak piłka wpada do bramki obok słupka.
W samej końcówce spotkania futbolówka trafiła na prawe skrzydło pod nogi Thomasa Mullera, ten odegrał ją pod bramkę prosto to Roberta Lewandowskiego, a Polak strzelił swojego 11. gola w tym sezonie Bundesligi. Gospodarze nie podnieśli się już po tym ciosie i ostatecznie przegrali z mistrzami Niemiec 1:3.