Stało się to, co powinno stać się już dawno. Władze UEFA zapowiedziały, że od sezonu 2014-15 zwycięzca Ligi Europy będzie uzyskiwał bezpośrednią kwalifikację do Ligi Mistrzów.
Wiadomość jest to znakomita, bo dzięki takiemu ruchowi zwiększy się prestiż rozgrywek, a zespoły uczestniczące w zabawie będą podchodzić do niej o wiele bardziej poważnie. Nie raz bowiem słyszeć można było głosy, że niektóre drużyny do rozgrywek Ligi Europy podchodziły z przymrużeniem oka.
Pierwotnie do mediów wyciekła informacja, że wspomniana zmiana zasad miała zostać wprowadzona na sezon 2015-16, jednak prawdziwą wiadomość z pierwszej ręki na Twitterze przekazał prezes Zbigniew Boniek.
Oznacza więc to, że zwycięzca warszawskiego finału będzie pierwszym, który uzyska awans do Ligi Mistrzów.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.