Broniąca się przed spadkiem Genoa CFC podejmowała dzisiaj SSC Napoli. W barwach gości dopiero w drugiej połowie oglądaliśmy polskich piłkarzy.
Zarówno Arkadiusz Milik, jak i Piotr Zieliński rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych.
SSC Napoli od pierwszych minut meczu miało zdecydowaną przewagę, której nie potrafiło jednak przełożyć na efekt bramkowy. Dopiero w 45. minucie Dries Mertens uderzeniem z kilkunastu metrów zdołał pokonać bramkarza gospodarzy.
Ekipa z Neapolu schodziła na przerwę z zasłużonym minimalnym prowadzeniem. Jednak gospodarze po wznowieniu gry bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. Mecz rozpoczynał się od nowa.
O losach meczu zadecydowała akcja z 66. minuty, kiedy to Hirving Lozano znalazł sposób na pokonanie bramkarza Genui.
Ostatecznie mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem SSC Napoli. Niestety nie możemy być zadowoleni z roli, jaką w nim odegrali Polacy. Milik i Zieliński na murawie pojawili się dopiero w trakcie drugiej połowy spotkania.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.