Po minionym weekendzie CiroImmobile umocnił się na pozycji lidera w klasyfikacji Złotego Buta. Włoski napastnik odskoczył znowu RobertowiLewandowskiemu.
Snajper Lazio popisał się w weekend hat-trickiem w starciu z Sampdorią. Jego drużyna wygrała 5:1, a on strzelił dwa gole z rzutów karnych i jednego z gry. Włoch ma już na koncie 23 trafienia, co daje mu 46 punktów w klasyfikacji Złotego Buta i pozycję lidera.
Za Immobile jest duet napastników z ligi niemieckiej. Najbliżej Włocha są RobertLewandowski i TimoWerner, którzy również poprawili w weekend swój dorobek. Polak dołożył cegiełkę do triumfu Bayernu nad Herthą w postaci jednej bramki. Niemiec natomiast popisał się dubletem w meczu z Unionem Berlin. Obaj snajperzy mają po 20 goli, co daje im 40 punktów w zestawieniu.
Niespodziewaną porażkę wczoraj zaliczyło Leicester City, a jeszcze bardziej niespodziewany był zmarnowany rzut karny przez JamiegoVardy’ego. Anglik pomylił się przy wykonywaniu jedenastki po raz pierwszy od roku i nie poprawił swojego dorobku strzeleckiego. Napastnik Lisów ma na koncie 17 goli, co daje mu 34 oczka.
W drugiej części sezonu na tryb turbo przechodzi CristianoRonaldo. Portugalczyk strzela ostatnio jak na zawołanie, a w weekend dwukrotnie ukąsił golkipera Parmy. Gwiazdor Juventusu zdobył co najmniej jedną bramkę w ostatnich siedmiu meczach ligi włoskiej z rzędu, a w sumie ma ich na koncie już 16, co przekłada się na 32 punkty.
O jedno oczko mniej od CR7 ma ErikSorga, ale on już dawno zakończył sezon w lidze estońskiej. Za chwilę wyprzedzi go także SergioAguero, który popisał się dubletem w spotkaniu Manchesteru City z Crystal Palace. Argentyńczyk ma w dorobku 15 goli, czyli 30 punktów. O jedno trafienie mniej, czyli dwa punkty straty do Kuna mają: Leo Messi, WissamBenYedder, RomeluLukaku, MarcusRashford, Pierre-Emerick Aubameyang oraz DannyIngs.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?