21 kwietnia to data szczególna dla wszystkich, którzy mają w sercach chociaż trochę miejsca dla Portowców. To bowiem tego dnia, dokładnie 72. lata temu narodziła się Pogoń Szczecin.
Szczeciński klub nie jest być może tak zasłużony dla polskiej piłki jak śląscy giganci – Górnik Zabrze i Ruch Chorzów. Nie święcił takich triumfów jak Legia Warszawa czy Wisła Kraków. Czy w końcu nie ma tak długiej tradycji jak Cracovia czy zespoły, które formowały się na początku ubiegłego wieku w Łodzi. Nazwanie go jednak klubem drugiego szeregu byłoby po prostu zwykłym kłamstwem.
Pogoń – jak na 72-latka – trzyma się bardzo dobrze, a dzięki budowie nowoczesnego stadionu już niedługo zacznie przeżywać drugą młodość. Trzeba bowiem pamiętać, że mówimy o klubie, który sięgnął w swojej historii po dwa wicemistrzostwa kraju, trzykrotnie kończył ligowe zmagania na trzeciej pozycji i również trzy razy meldował się w wielkim finale Pucharu Polski.
Do sportowych osiągnięć Portowców należy zaliczyć także grę w europejskich pucharach. Dwukrotnie kibice ze Szczecina mogli śledzić zmagania swoich piłkarzy w 1/32 finału Pucharu UEFA (sezony 1984-85 i 1987-88), a także mecze w kwalifikacjach, które jednak finalnie przynosiły więcej rozczarowań niż powodów do dumy (Puchar UEFA w sezonie 2001-02 oraz nieistniejący już dziś Puchar Intertoto w kampanii 2005-06).
Zanim jednak mogło dojść do tych wszystkich wydarzeń, Pogoń Szczecin musiała zostać powołana do życia, co nastąpiło w 1948 roku, chociaż formalnie organizacja istniała już od dwóch lat, jednak po inną nazwą – Sztorm Szczecin.
Tak ten powojenny czas formowania się nowej rzeczywistości, także tej piłkarskiej, wspomina Zbigniew Wojdak, były zawodnik i trener Pogoni, którego cytuje oficjalna strona klubu. – Mieszkałem przy ulicy Pięknej, a blisko, bo przy Kordeckiego, istniał klub Kolejarz. Młodzież z okolicy schodziła się tam i grała w futbol. Był z nami między innymi taki kajtek, który nazywał się Marian Kielec. To był 1948 rok – zdradził.
– W latach 1949 i 1950 przenieśli nas na Twardowskiego, ponieważ Kolejarz połączył się ze Związkowcem. Sztorm Szczecin istniał, miał boisko przy Wałach Chrobrego, ale to były lata jeszcze wcześniejsze niż 1948. Tak powstał Kolejarz przy Zarządzie Portu, a jego pierwszym prezesem był pan Fortuński. Wtedy do drużyn młodzieżowych dołączali kolejni chłopacy z innych rejonów miasta. Chyba tylko ja oraz Teodor Jabłonowski jesteśmy w klubie od samego początku – dodał.
Pogoń narodziła się więc 72 lata temu, a niespełna dekadę później zadebiutowała w najwyższej klasie rozgrywkowej. Łącznie, w elicie drużyna ze Szczecina spędziła 47 sezonów, a więc znaczną część swojej bytności na piłkarskiej mapie Polski. Co ciekawe, w czołowej „dziesiątce” klasyfikacji wszech czasów (siódma lokata) Portowcy są jedynym zespołem, który nigdy nie sięgnął po złoto.
Brak pucharów na pewno jest dla kibiców bolesny, jednak warto pamiętać, że Pogoń to nie tylko klub piłkarski. To miejsce, które było i nadal jest wielkim agregatem dla całego regionu. To właśnie w Szczecinie swoich szans szukają chłopcy z ościennych miast i wiosek, którzy marzą o piłkarskich karierach. Tak było w przeszłości i nic pod tym względem się nie zmieniło.
Do tej pory Pogoń mogła pochwalić się trzema królami strzelców Ekstraklasy: Marian Kielec (18 gole / 1962-63), Marek Leśniak (24 gole / 1986-87) i Marcin Robak (22 gole / 2013-14).
Jeśli zaś chodzi o seniorską reprezentację Polski, to gry w orzełkiem na piersi dostąpiło zaszczytu 21 zawodników wywodzących się właśnie z Pogoni. Do tych najsłynniejszych należeli bez wątpienia Henryk Wawrowski, który rozegrał 25 meczów i wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich w 1976 roku czy Marek Ostrowski, który zagrał w 33 spotkaniach i znalazł się w kadrze na mistrzostwa świata w Meksyku. Ze Szczecina do kadry trafiali jednak również Radosław Majdan, Dariusz Szubert, Maciej Stolarczyk, Paweł Drumlak czy Dariusz Adamczuk.
Górak o odejściu Szwargi z GKS-u Katowice. „Był tylko częścią klubu”
Dawid Szwarga został nowym trenerem Rakowa Częstochowa, z którym podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28, z opcją przedłużenia. Do jego odejścia z GKS-u Katowice, w programie Canal+ Sport, odniósł się Rafał Górak.
Papszun uderzył w Lecha Poznań. „W decydujących spotkaniach często zawodzi”
Marek Papszun, trener Legii Warszawa, przed spotkaniem z Lechem Poznań zwrócił uwagę na problemy rywali w najważniejszych meczach. Szkoleniowiec przypomniał m.in. porażkę Kolejorza w eliminacjach Ligi Mistrzów i przeciwko liderowi Ekstraklasy.