Piłkarze z Łęcznej objęli prowadzenie w 13. minucie po golu strzelonym przez Sebastiana Szałachowskiego. Osiem minut później do wyrównania doprowadził Vahan Gevorgyan.
Kontrowersję wzbudziła decyzje sędziego, który nie uznał trafienia Rafała Leśniewskiego z Zawiszy.