– Nie ma żartów. Sytuacja jest nadzwyczajna i z decyzję o zawieszeniu rozgrywek na ma co polemizować – powiedział trener Arki Gdynia, Krzysztof Sobieraj. Z powodu rozprzestrzeniającego się coraz szybciej koronawirusa mecze ligowe zostały odwołane.
W Gdyni niecierpliwie czekają na kolejne decyzje władz (fot. 400mm.pl)
Przypomnijmy, że jeszcze w czwartek Polski Związek Piłki Nożnej wydał uchwałę, z której wynikało, że rozgrywki Ekstraklasy będą się toczyły. Jak się jednak okazało, wystarczyło kilkanaście godzin, by zostało to zweryfikowane.
– Ta wcześniejsza decyzja PZPN nie była dla nas korzystna. Płynął z niej jasny przekaz, że liga zostanie zamknięta po następnej pełnej kolejce. Gdyby wyniki takie zostały uznane za oficjalne, to dla Arki oznaczałoby to spadek – dodał Sobieraj. – Po prostu nie mielibyśmy już możliwości opuszczenia strefy spadkowej – dodał
– Ciężko dziś spekulować, co dalej. Nie tylko u nas, ale także w innych klubach Ekstraklasy jest obecnie panika. Musimy zastanowić się co dalej, bo zdrowie i życie ludzi jest najważniejsze – kontynuował nowy szkoleniowiec Arki.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.