W derbach Dolnego Śląska Zagłębie Lubin rozbiło Śląsk Wrocław. Udział przy wszystkich czterech bramkach miał Filip Starzyński.
Filip Starzyński poprowadził Zagłębie do derbowego zwycięstwa. (foto: Łukasz Skwiot)
Obie drużyny przystępowały do meczu podrażnione porażkami poniesionymi przed przerwą reprezentacyjną. Mariusz Lewandowski dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie. Do jedenastki wskoczyli: Sasa Balić, Damjan Bohar oraz Adam Matuszczyk. W kadrze Śląska zabrało tylko Arkadiusza Piecha, który został zawieszony za nieprofesjonalne podejście do obowiązków. Do jedenastki wskoczył Łukasz Broź.
W 7 minucie czujność Jakuba Słowika sprawdził Bohar, jednak strzał (centra?) Słoweńca był zdecydowanie zbyt lekki. W pierwszym kwadransie jak na derby przystało nie brakowało zażartej walki. Dwóch piłkarzy Śląska zostało ukaranych – najpierw Marcin Robak spóźnionym atakiem z tyłu wyciął Balicia, a kilka chwil później Mateusz Cholewiak dopuścił się faulu taktycznego na Patryku Tuszyńskim. Szymon Marciniak chętnie sięgał po kartki po przewinieniach gości. W 23 minucie do notesu eksportowego sędziego trafił Piotr Celeban.
W 25 minucie Robak zatrudnił Dominika Hładuna. Golkiper Zagłębia po strzale zza pola karnego odbił piłkę na korner. Gospodarze odpowiedzieli po akcji Bohara, który przestrzelił z około 20 metrów. W 33 minucie Cholewiak został w ostatniej chwili zablokowany przez Lubomira Guldana. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy Zagłębie dopięło swego. Bezpośrednio z rzutu rożnego trafił Starzyński. Źle w tej sytuacji zachował się Słowik, który niemal padł z wrażenia po strzale reprezentanta Polski.
Starzyński pierwszym golem potwierdził prawdę mundialową – stałe fragmenty gry są bardzo ważne. ????
Tuż przed przerwą gola dla Zagłębia – po kolejnym błędzie Słowika – zdobył Filip Jagiełło. Starzyński zanotował asystę, ale jeszcze większy udział w bramce miał Jakub Łabojko, który zanotował fatalną stratę. Do przerwy było 2:0 dla Miedziowych.
Od początku drugiej połowy drużyna Tadeusza Pawłowskiego zabrała się do odrabiania strat. W 53 minucie Cholewiak był bliski gola kontaktowego, lecz przestrzelił ze szczupaka. Na odpowiedź Zagłębia nie trzeba było długo czekać, gdyż ładnym strzałem z woleja popisał się Bartłomiej Pawłowski. Zabrakło niewiele. Chwilę później nadzieje Śląska zgasły. Cholewiak podhaczył Jagiełłę i został ukarany drugim żółtkiem. Wrocławianie przez ostatnie pół godziny z okładem musieli sobie radzić w osłabieniu.
Zagłębie atakowało, kiedy nadarzyła się okazja (poprzeczka po strzale Starzyńskiego), ale przede wszystkim skupiło się na panowaniu nad piłką. Osłabiony Śląsk był bezradny i z każdą minutą przekonywał się, że wywiezienie punktów z Lubina nie będzie możliwe. W 84 minucie Robak zaliczył swojaka po centrze Starzyńskiego spod chorągiewki. Kilka chwil później młody Dawid Pakulski zdobył piękną bramkę, dobijając zablokowany strzał Starzyńskiego. Zagłębie – w pełni zasłużenie – wygrało 4:0.
Marek Papszun po porażce z Rakowem. ,,Dawid wrócił do fundamentów”
Trener Legii Warszawa zwracał uwagę na błędy indywidualne popełniane przez jego podopiecznych. Marek Papszun pochwalił również Dawida Szwargę za poukładanie zespołu ,,Medalików''.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.