Po dwóch spotkaniach w fazie grupowej Ligi Europy Legia Warszawa ma na swoim koncie dwa zwycięstwa i z kompletem punktów jest liderem swojej grupy.
Zespół Czesława Michniewicza z kompletem punktów jest liderem swojej grupy
Legia zmagania w fazie grupowej Ligi Europy zaczęła w wymarzony sposób. W pierwszej kolejce mistrzowie Polski wygrali w Moskwie ze Spartakiem, natomiast w drugiej serii gier w czwartek pokonali u siebie Leicester City 1:0. W obu spotkaniach podopieczni Czesława Michniewicza nie byli faworytami, ale pokazali się oni ze świetnej strony i sprawili niespodzianki.
Taki obrót spraw spowodował, że Legia z kompletem sześciu punktów przewodzi w swojej grupie. Na drugim miejscu jest Spartak, który w czwartek wygrał na wyjeździe z Napoli 3:2. Ekipa z Neapolu oraz Leicester na razie mają więc tylko po jednym oczku.
Legia jest więc w komfortowej sytuacji. Teraz mistrzów Polski w trzeciej serii gier czeka wyjazd do Włoch. Legia z Napoli zmierzy się 21 października.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.