Marco Rose pozostanie szkoleniowcem Borussii Dortmund w kolejnym sezonie. Potwierdził to Hans-Joachim Watzke, dyrektor klubu.
Rose trafił na Signal Iduna Park zeszłego lata. (fot. Reuters)
Wszystko wskazuje na to, że bieżące rozgrywki BVB zakończy bez trofeum. Zajmuje drugie miejsce w tabeli Bundesligi, do Bayernu Monachium tracąc sześć punktów. W Lidze Mistrzów nie awansowała do fazy pucharowej. W Lidze Europy odpadła w 1/16 finału. Ze zmaganiami o Puchar Niemiec pożegnała się w ⅛.
Kibice mogą mieć żal o nieumiejętność wykorzystania potknięć Bayernu, brak wyjścia z grupy w LM i przedwczesne odpadnięcia z LE i DFB Pokal. Drużyna zasłużyła na krytykę. Jej szef może jednak spać spokojnie.
– Marco Rose zostanie, ponieważ wykonuje dobrą robotę, chcemy kontynuacji na tym stanowisku i jesteśmy z niego zadowoleni. To bardzo proste – powiedział Watzke w rozmowie ze Sky.
Rose przeniósł się na Signal Iduna Park zeszłego lata. Ten sezon może potraktować jako rozgrzewkę, okres na zapoznanie się z nowym miejscem pracy. W kolejnym wymagania w stosunku do efektów jego działań z pewnością będą wyższe.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.
Bayern Monachium osłabiony w Der Klassiker. Podstawowy zawodnik nie zagra
Bayern Monachium nie przystąpi do meczu z Borussią Dortmund w najsilniejszym możliwym składzie. Jeden z podstawowych piłkarzy nadal zmaga się z urazem.