Wojskowi pokonani, ale z awansem do 1/8! Legia Warszawa przegrywa z Djurgardens
Wojskowi niestety znów muszą przełknąć gorycz europejskiej przegranej. Po niepowodzeniu z Lugano, tym razem lepsza okazała się drużyna szwedzkiego Djurgardens.
Djurgardens zwyciężyło swoją lepszą skutecznością. To podopieczni trenera Goncalo Feio zdołali oddać więcej uderzeń (15 do 12), zbliżone były statystyki w kwestii wykreowanych szans, ale to Szwedzi byli zwyczajnie konkretniejsi w polu karnym oponentów.
Jako pierwszy do siatki stołecznego zespołu w 24. minucie gry trafił Tokmac Nguen. Jeszcze przed przerwą Deniz Hummet zdołał podwyższyć na 2:0. Uczynił to w 4. minucie doliczonego czasu gry do pierwszej połowy.
Łącznie tych dodatkowych minut było aż 16, ponieważ gra w 6. minucie została przerwana z powodu czerwonej mgły, która opętała murawę przez oprawę kibiców gospodarzy.
Widoczność po powrocie piłkarzy uległa polepszeniu, ale w trakcie spotkania wciąż podpalano kolejne race, które znów utrudniały powrót pełnej widoczności. Legia zapowiedziała, że podejmie stanowcze kroki w sprawie warunków, w których przyszło im grać na stadionie w Szwecji.
Po zmianie stron gola kontaktowego dla Wojskowych ustrzelił Paweł Wszołek, ale w 76. minucie wynik na 3:1 dla Djurgardens ustalił Patrick Aslund.
Ostatecznie Legioniści zdołali jednak wywalczyć awans do 1/8 finału tej edycji Ligi Konferencji. Warszawiacy z 12 punktami na swoim koncie finalnie uplasowali się na 7. lokacie w tabeli.
Włoskie media chwalą Polaków. Zebrali komplementy za mecz w Lidze Konferencji
Atalanta Bergamo odniosła pewne zwycięstwo nad Pafos. W obu drużynach wystąpił Polak. Zarówno Nicola Zalewski, jak i Radosław Majecki mogli zaliczyć swoje występy do udanych.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.
Ostanie mecze Legii w LKE były słabe