Wojciech Szczęsny poczeka na swój debiut. Złe informacje odnośnie polskiego bramkarza
Wojciech Szczęsny cały czas czeka na swoją szansę w barwach FC Barcelona. Polski bramkarz od momentu podpisania kontraktu nie zaliczył debiutu w katalońskim klubie. Na swoją szanse będzie musiał niestety jeszcze poczekać.
Kilka dni temu w mediach gruchnęła wiadomość, że Hansi Flick w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Crvenie zvezdzie szykuje kilka roszad w swoim zespole, w tym zmianę bramkarza. Co za tym idzie, Wojciech Szczęsny miał doczekać się upragnionego przez polskich kibiców debiutu w barwach Blaugrana.
Oczywiście jutro dowiemy się czy tak będzie, ale katalońscy dziennikarze z gazety Sport są zdania, że niemiecki trener po raz kolejny postawi na Inakiego Penę. Oznacza to, że Szczęsny rozpocznie mecz Ligi Mistrzów na ławce rezerwowych.
Coraz bardziej prawdopodobny jest scenariusz debiutu Szczęsnego w meczu Pucharu Króla. Barcelona swoje zmagania rozpocznie od drugiej rundy. (MŁ)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Robert
5 listopada, 2024 16:59
Nie wiem jakie oni mieli warunki, ale to brak szacunku dla Szczęsnego. Miała być walka o pierwsze miejsce w bramce, a Polak w ogóle nie dostaje szansy na pokazanie się. Zrobił przysługę, wrócił z emerytury, a oni go w chuja robią.
To będzie cel transferowy Barcelony. Powodem są częste kontuzje
,,Duma Katalonii'' podczas zimowego okienka transferowego zamierza poszukać doświadczonego środkowego obrońcy. Powodem są coraz częściej pojawiające się kontuzje na tej pozycji. Do tej pory ,,Blaugrana'' wzmacniała głównie ofensywę.
Real Madryt zmienia podejście do gali Złotej Piłki. Jak informuje „L’Equipe”, przedstawiciele Królewskich pojawią się na tegorocznej ceremonii, która odbędzie się 26 października w Londynie.
Kontuzja Daniego Olmo. Wiadomo jak długo będzie pauzował
Dani Olmo doznał kontuzji mięśnia przywodziciela. Hiszpana czeka około miesiąc przerwy w grze. 28-latek zatem na pewno nie wystąpi w zbliżającym się El Clasico.
Nie wiem jakie oni mieli warunki, ale to brak szacunku dla Szczęsnego. Miała być walka o pierwsze miejsce w bramce, a Polak w ogóle nie dostaje szansy na pokazanie się. Zrobił przysługę, wrócił z emerytury, a oni go w chuja robią.