Przejdź do treści
Wojciech Łazarek w cyklu #RetroPN

Polska Ekstraklasa

Wojciech Łazarek w cyklu #RetroPN

– Już dawno temu powiedziałem, że zawód trenera przypomina tramwaj, do którego raz się wsiada, a innym razem wysiada. To pewnie nigdy się nie zmieni. Pozostaje tylko ludzkie sumienie… – tak w 1998 roku podczas rozmowy z „Piłką Nożną” opowiadał Wojciech Łazarek. Wywiad z trenerem przypominamy w naszym cyklu #RetroPN.

Wojciech Łazarek jako trener Widzewa Łódź (fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)



– Czy do dzisiaj odczuwa pan niedosyt, gdy wspomina okoliczności, w jakich wiosną pożegnał się z Wisłą Kraków?
WOJCIECH ŁAZAREK (trener Widzewa Łódź): – Już dawno temu powiedziałem, że zawód trenera przypomina tramwaj, do którego raz się wsiada, a innym razem wysiada. To pewnie nigdy się nie zmieni. Pozostaje tylko ludzkie sumienie… Wisłę wspominam dziś z wielkim sentymentem, a o piłkarzach muszę mówić w samych superlatywach. Byłem przekonany, że w Krakowie uda się zbudować wielki zespół. Miałem jego wizję, pomysł na letnie uzupełnienie drużyny jednym, dwoma piłkarskimi artystami. To by wystarczyło. A’propos zimowych transferów Wisły – ktoś postawił mi bałamutny zarzut, że kilka z nich było nieudanych. No to proszę spojrzeć na dzisiejszy skład drużyny. Wciąż grają – i to jak! – ci zawodnicy, którzy przyszli do Wisły w styczniu.

– Jak duży ma pan dziś żal do krakowskich działaczy, a może i do niektórych piłkarzy, na przykład do Ryszarda Czerwca, który podobno podważał skuteczność pana metod szkoleniowych?
– Do nikogo nie mam żalu, wszystkim w Wiśle życzę jak najlepiej. A jeżeli chodzi o Czerwca, to z przykrością muszę powiedzieć, że dochodzą mnie słuchy o jego narzekaniach na podobno zbyt intensywne treningi, na katorgę jakiej pod moim okiem doświadczył. W Europie gra się w cyklu środa – sobota – środa. I tam jest piłka, a Czerwiec pewnie wolałby pograć w piłeczkę. Ale, nie mam zamiaru powracać do spraw w Wiśle, które niekoniecznie muszę miło wspominać. Pod koniec lipca rozpocząłem w Widzewie nowy rozdział. I dziś to przede wszystkim się liczy.

– Dlaczego przyjął pan akurat ofertę z klubu, który regularnie zmaga się z finansowymi problemami?
– Dotychczas praca szukała mnie, a nie na odwrót. Propozycja szefów Widzewa na pewno nie była dla mnie losem wygranym na loterii. Ale może przyjąłem ją właśnie dlatego, że życie nie zawsze bywa usłane różami. Po wielu latach praktyki w zawodzie nie boję się trudnych sytuacji. 


– Obserwując pana po przegranym meczu Widzewa z Górnikiem można było odnieść wrażenie, że mimo wszystko nie spodziewał się pan, iż napotka aż tak duże problemy…
– Zanim 26 lipca objąłem ten zespół, prowadziłem z działaczami długotrwałe negocjacje. Byłem zmartwiony ogólną sytuacją w jakiej znalazł się Widzew, co jednak nie oznacza, że się przeraziłem. A mecz z Górnikiem to beznadzieja! Kilku zawodników leczyło kontuzje, inni – mówiąc elegancko – wykazywali oznaki niedotrenowania, a ławki rezerwowych praktycznie nie było. Zresztą problemy zdrowotne poszczególnych graczy zaczęły nawarstwiać się już wiosną. Co w takiej sytuacji mogłem zrobić? Najpierw przyjrzałem się młodym chłopakom z drużyny rezerw i razem z działaczami szukałem dalej. W połowie sierpnia udało się sfinalizować transfery Rafała Kaczmarczyka i Łukasza Gorszkowa, sprawdziłem też kilku zawodników z trzeciej ligi…

– Podobno nalegał pan również na sprowadzenie do Widzewa Marcina Kaczmarka z Pogoni Szczecin i bramkarza Jarosława Matusiaka z Naprzodu Rydułtowy?
– Rozmowy działaczy na linii Widzew – Pogoń trwały dość długo i do końca nie wiedziałem czy zakończą się po naszej myśli. Natomiast z Matusiakiem sytuacja była nieco inna. Otrzymaliśmy sygnał, że Arek Onyszko może wrócić z Viborga do Widzewa, gdyż w Danii nie ułożyło mu się tak, jak to sobie początkowo wyobrażał. Dlatego, przynajmniej tymczasowo, z Matusiaka zrezygnowaliśmy. Mnie jednak ciągle dręczy pytanie czy w Widzewie uda się załatwić pewne sprawy natury organizacyjnej…

– Powiedzmy wprost! Obawia się pan, że – podobnie jak poprzedni trener Widzewa – oczekującym na wypłaty piłkarzom będzie pan zmuszony opowiadać… bajki na dobranoc.
– Mnie chodzi tylko o wprowadzenie czytelnych, powiedziałbym – normalnych zasad. Rozumiem trudności klubu, ale z drugiej strony chciałbym, żeby data wypłaty była przestrzegana jak wieczorny paciorek. A w Widzewie doszło do paradoksu. Zawodnicy przestali klub miłować, bo stracili zaufanie do działaczy. Skoro szefowie długo nie płacili i nie wiadomo było czy w ogóle zapłacą, to piłkarze w tym bałaganie zastanawiali się nad sensem rzetelnego podchodzenia do codziennych treningów. Dzisiaj krajobraz po bitwie wciąż straszy. Trzeba go jak najszybciej zmienić, zacząć inne życie… 

– Czy Widzew ma jeszcze jakiekolwiek szanse na pozyskanie poważnego sponsora?
– Ostatnio dyrektor Bakomy, stwierdził, że nadal jest zainteresowany współpracą z Widzewem. Prezes i dyrektor klubu czynią starania o udrożnienie innych jeszcze źródeł finansowania klubu i żywię nadzieję, że wysiłek działaczy zakończy się powodzeniem.

– Pomysłem na podreperowanie stanu klubowego konta stała się ostatnio sprzedaż Marka Citki do Wisły. Dlaczego rozmowy w tej sprawie utknęły w martwym punkcie?
– Sytuacja jest nienormalna. Citko, bez zgody Widzewa, trenuje z Wisłą. Nie wiadomo czy tam kiedykolwiek zagra. Słyszę, że Wisła go kupi pod warunkiem, że kontuzja Marka się nie odnowi. A jak się odnowi? To są dopiero meandry polskiej piłki! A podobno wszyscy chcemy być normalni. Już nawet miałem pomysł, żeby w ramach rozliczeń za ten transfer sprowadzić któregoś z rezerwowych Wisły. Ale wszystko rozbija się o nazwisko Marka Citki. W klubie już nawet nie chce mi się o tym mówić.

– Czy po trzech tygodniach pracy w Widzewie jest pan w stanie łódzkim fanom składać jakiekolwiek obietnice?
– Prezes stwierdził – a potwierdzili to zawodnicy – że przynajmniej do końca roku żaden piłkarz z Widzewa nie odejdzie. Kontuzjowani powoli powracają do zdrowia. Wkrótce będziemy mogli korzystać z klubowej sauny i gabinetów odnowy biologicznej, zadbamy także o poprawę bazy treningowej. To wszystko wiąże się z mozolną pracą. Od podstaw! Widzew powinien powoli stawać na nogi. Ktoś mógłby mnie nazwać przesadnym optymistą. Ale nie pozostaje mi nic innego niż wiara w lepsze jutro…


Rozmawiał Dariusz ŁUSZCZYNA


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 34/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Właściciel Pogoni dokapitalizuje spółkę! Ważne informacje dla fanów Portowców

Alex Haditaghi wzmocni Pogoń Szczecin środkami rzędu 5-10 milionów złotych. Cała operacja ma zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

2026.08.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
N/z Alex Haditaghi
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.08.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
Alex Haditaghi
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Korony porównał Ekstraklasę do drugiej ligi francuskiej. „Trafiłem do najtrudniejszej ligi w mojej karierze”

Tamar Svetlin w letnim oknie transferowym zamienił Koronę Kielce na Saint-Etienne. W rozmowie z portalem „RTVSLO.si” siedmiokrotny reprezentant Słowenii wskazał różnice, które dostrzega między Ekstraklasą a drugim szczeblem rozgrywkowym we Francji.

2026.04.18 Zabrze
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
N/z Tamar Svetlin
Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus

2026.04.18 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
Tamar Svetlin
Credit: Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Obsada sędziowska najbliższej kolejki Ekstraklasy. Wiadomo, kto poprowadzi mecz Legii z Lechem

Polski Związek Piłki Nożnej przedstawił obsadę sędziowską na najbliższą, dwunastą kolejkę meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy.

2026.04.26 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek Michal Gurgul
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.04.26 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew Łódź otrzymał karę od Komisji Ligi. To skutek wydarzeń z meczu z Wisłą Kraków

Komisja Ligi wymierzyła Widzewowi Łódź karę za wydarzenia, do których doszło w trakcie jego meczu z Wisłą Kraków.

2026.10.16 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wisla Krakow Nz Jusuf Gazibegovic Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.10.16 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wisla Krakow Jusuf Gazibegovic Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej