Przerwa
w rozgrywkach wywołana pandemią koronawirusa zmusza kolejne kluby
do negocjacji z piłkarzami w sprawie obniżenia wynagrodzeń.
Porozumienie w tej sprawie ogłosiła Wisła Płock.
Dominik Furman oraz Giorgi Merebaszwili w najbliższym czasie będą otrzymywać połowę podstawowych pensji (foto: G. Jędrzejewski/400mm.pl)
Zarząd
Wisły po ustaleniach z piłkarzami i szkoleniowcem Radosławem
Sobolewskim zadecydował, że podstawowe wynagrodzenie wszystkich
członków drużyny oraz pierwszego trenera zostanie obniżone o
połowę.
W
ten sposób płocki klub próbuje wyjść z trudnej sytuacji i
zminimalizować straty wynikające z aktualnego braku przychodów.
Obniżenie pensji ma pomóc w utrzymaniu stabilności finansowej
spółki.
–
W kryzysowej sytuacji, zagrażającej funkcjonowaniu klubów
piłkarskich, nasz zespół wykazał się zrozumieniem. Szybko
doszliśmy do porozumienia. Aktualnie wprowadzamy plan
oszczędnościowy, który ma na celu przetrwanie tego bardzo
ciężkiego okresu – stwierdził prezes Jacek Kruszewski.
Obniżone
wynagrodzenia zawodników oraz trenera Sobolewskiego mają
obowiązywać do momentu rozegrania pierwszego z zaległych spotkań
ligowych lub do 30 czerwca bieżącego roku.
Wisła
Płock jest drugim klubem PKO Bank Polski Ekstraklasy, który
oficjalnie ogłosił obniżenie wynagrodzeń. Jako pierwszy, tydzień
temu, zrobił to Śląsk Wrocław.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.