Wisła Kraków sprzeda Macieja Kuziemkę? Właściciel klubu odniósł się do kwoty transferu
Urodzony w 2006 roku Maciej Kuziemka stał się jedną z kluczowych postaci Wisły Kraków, która jest na autostradzie do powrotu do Ekstraklasy. Jarosław Królewski odniósł się do potencjalnego transferu swojego młodzieżowca.
Maciej Kuziemka w tym sezonie Betclic 1.liga w 20 meczach zdobył 6 goli i dołożył 7 asysty. Tylko w ostatnim spotkaniu z GKS Tychy (3:1) zaliczył dublet i dał zwycięstwo Białej Gwieździe. Nic więc dziwnego, że coraz częściej mówi się w kontekście jego transferu.
Jarosław Królewski w rozmowie z Goal.pl tonuje nastroje i jak sam twierdzi, Wisła wcale nie ma presji, aby szybko spieniężać odejście Kuziemki.
„Maciej jest przykładem tego, jak konsekwentna praca w dobrze zaprojektowanym środowisku przynosi efekty. W futbolu zawsze istnieje potencjalne ryzyko transferu, ale Wisła nie działa pod presją” – powiedział właściciel Wisły Kraków.
„Jeśli miałaby pojawić się oferta, musiałaby być na poziomie, który w realiach pierwszoligowych stanowiłby jedną z najwyższych transakcji – mówimy o kwocie wyraźnie przekraczającej kilka milionów euro. Tylko wtedy można rozmawiać o scenariuszu, który realnie zmienia sytuację strategiczną klubu.” – odniósł się do potencjalnej kwoty transferu.
Warto przypomnieć, że rekord sprzedażowy pierwszej ligi ma już 18 lat. W 2008 roku występujące na drugim szczeblu rozgrywkowym Zagłębie Lubin sprzedało do Legii Warszawa Maciej Iwańskiego za 2,5 miliona euro.
Lechia rządzi Trójmiastem! Gdańszczanie wygrywają w derbach!
Lechia Gdańsk pokonała Arkę Gdynia 2:1 w niedzielnych derbach Trójmiasta, rozegranych w ramach 11. kolejki Betclic 1. Ligi. Gospodarze sięgnęli po niezwykle cenne trzy punkty, przedłużając dobrą passę w rozgrywkach ligowych.
Meczycho w pierwszej lidze. Siedem goli i dublet napastnika
Stal Rzeszów wygrała 4:3 wyjazdowe starcie z Pogonią Siedlce. Dublet zaliczył gracz gospodarzy Cezary Demianiuk. Siedlczanie przegrywali już trzema golami i zaprezentowali prawie udaną remontadę, a po drodze zmarnowali jeszcze rzut karny.