Widowisko dla koneserów! Grzelak grzmi o pracy arbitrów [KOMENTARZ]
Górnik Zabrze wygrał z Cracovią 1:0. Spotkanie nie było zbyt porywające i obfitowało w sporo fauli. Pasy po raz kolejny, mimo niezłej gry, nie potrafiły znaleźć drogi do siatki.
W Cracovii oprócz sinusoidy wyników sportowych nadal trwa zamieszanie w gabinetach. Sportowo ,,Pasy” są po wyjazdowej porażce z Radomiakiem, gdzie początkowo to podopieczni Bartosza Grzelaka prowadzili. Z kolei w Zabrzu powoli otrząsnęli się po zakończonych, nieudanych eliminacjach Ligi Konferencji. Górnik wygrał zaległe spotkanie z Rakowem Częstochowa. Niedzielne spotkanie w Krakowie zapowiadało się zatem ciekawie, bo oba zespoły miały coś do udowodnienia.
Nam strzelać nie kazano
Gospodarze świetnie weszli w mecz. Już w 5. minucie Ajdin Hasić poczarował w szesnastce gości, a Mateusz Klich dzięki temu wypracował sobie stuprocentową okazję do zdobycia gola. Piłka jednak odbiła się od słupka i została wybita przez Zabrzan. Kilka chwil później niecelnie z dystansu próbował Lasse Nordas. Początek spotkania zdecydowanie należał do ,,Pasów”, a Górnicy nie stwarzali klarowanych okazji.
Kibice Cracovii na meczu z Górnikiem, fot. Kacper Śmiertka
Górnicy wzięli się do pracy po dwóch kwadransach. Najpierw po wrzutce z rzutu wolnego Sebastiana Madejskiego próbował zaskoczyć Rafał Janicki. Chwilę później z dystansu golkipera ,,Pasów” chciał pokonać Kacper Urbański, ale strzelił wprost w bramkarza. W drużynie Zabrzan na skrzydle w swoim stylu czarował Maksym Chłań, ale nie przynosiło to większych efektów. Poza tym przy Kałuży w niedzielne popołudnie oglądaliśmy sporo fauli po obu stronach.
Kibice Górnika na meczu z Cracovią, fot. Kacper Śmiertka
Urbański bohaterem
Goście lepiej weszli w drugą połowę. Maksym Chłań bezskutecznie dwa razy próbował zaskoczyć Sebastiana Madejskiego. Gracze ,,Pasów” również nie potrafili znaleźć drogi do siatki, a gdy mieli już dogodną okazję, to potykali się o własne nogi. W Górniku na skrzydle wyróżniał się wprowadzony na boisko Peter Federico. Zaś w Cracovii na liderów zespołu wyrastali Ajdin Hasić i Mateusz Klich.
W 79. minucie piłkę ręką w polu karnym zatrzymał Gustav Henrikson, a sędzia Karol Arys podyktował jedenastkę. Rzut karny na bramkę pewnie zamienił Kacper Urbański, zmylając bramkarza Cracovii. Zabrzanie do końca spotkania nie oddali już skromnej zaliczki i wywożą z Krakowa trzy punkty.
Czekali ponad dekadę
Po spotkaniu trener gości mówił o trudnym meczu i wyczekiwanym zwycięstwie na stadionie przy ul. Kałuży. — Wygraliśmy tutaj po 11 latach i 10 miesiącach. Cracovia ma dobry zespół i trudno się przeciwko nim gra. Chcieliśmy podchodzić wysoko i być groźni po odbiorze piłki. Wykorzystaliśmy swoją szansę i cieszymy się z trzech punktów — podsumowywał Michal Gasparik.
Z kolei trener ,,Pasów” grzmiał na konferencji o podyktowaniu karnego przez arbitra. — Uważam, że arbiter popełnił duży błąd przy karnym. Widać na powtórkach, że Henrikson miał rękę przy ciele. Arbiter nawet nie użył VAR-u. W drugą stronę, gdy Kakabdze nastrzelił przeciwnika, rzutu karnego nie było — komentował Bartosz Grzelak.
Które mecze opuści Adrian Siemieniec? To wtedy zakończy się jego kara
Adrian Siemieniec został ukarany przez Komisję Ligi karą banicji na sześć meczów Ekstraklasy. W których meczach Jaga będzie musiała radzić sobie bez swojego trenera?
Komisja Ligi ukarała trenera Jagiellonii Białystok. Przypomnijmy, że w maju Adrian Siemieniec kontaktował się z sędziami meczu, co zgodnie z regulaminem jest zakazane.
Uraz napastnika Radomiaka. Przerwa nie będzie długa
Radomiak Radom poinformował o urazie Guilherme Luiza. Brazylijski napastnik doznał kontuzji nosa podczas jednego z ostatnich treningów po przypadkowym uderzeniu