Od
przeprowadzki Filipa Jagiełły z Lubina do Genui minęło już
niemal dziesięć miesięcy. Tymczasem okazało się, że Włosi nie
uregulowali wszystkich należności za pomocnika.
Filip Jagiełło przeszedł do Genoi, ale Zagłębie nie otrzymało pieniędzy za transfer (foto: P. Kucz/400mm.pl)
Jagiełło
został zawodnikiem Genoi pod koniec stycznia 2019 roku. Włoski klub
od razu wypożyczył Polaka do Zagłębia Lubin, aby ten mógł w
spokoju dograć sezon w dotychczasowej drużynie i odpowiednio
przygotować się do przeprowadzki. Wartość transferu miała
wynosić około 1,2 miliona euro.
W
lipcu piłkarz przeniósł się do Italii, zdążył rozegrać
kilka
spotkań
w Serie A. Wyszło
jednak na jaw, że Włosi nie zapłacili pierwszych rat za transfer.
Na
początku roku sprawa trafiła do FIFA, która rozpatrzyła spór i
przyznała rację Zagłębiu.
Genoa
musi zapłacić Miedziowym zaległe 800 tysięcy euro. Ma na to 45
dni od momentu ogłoszenia wyroku. Jeśli włoski klub nie dotrzyma tego
terminu, zostanie ukarany zakazem transferowym.
22-letni
Jagiełło ma na koncie siedem występów w nowym zespole. Zagrał w
sześciu meczach ligowych, a w spotkaniu Pucharu Włoch przeciwko
Ascoli zaliczył nawet asystę.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.