Po wysokiej porażce przed własną publicznością nikt już w zasadzie nie wierzy w awans Arsenalu do kolejnej fazy rozgrywek Champions League. Ekipa Wengera została rozbita przez Bayern. – Przy stanie 0:2 było już bardzo ciężko. Udało nam się jednak nawiązać walkę i kiedy wydawało się, że wyrównamy, straciliśmy gola – mówił po meczu Wenger.
– Ostatnie 10 minut było bardzo ciężkie. Mogliśmy stracić kolejnego gola, bo byliśmy w rozsypce – dodał menedżer Kanonierów.
– O wywalczenie awansu będzie na bardzo trudno. Bayern to drużyna pełna jakości, która w ostatnich trzech latach aż dwukrotnie grała w wielkim finale. Musimy dać z siebie wszystko, ale zanim dojdzie do rewanżu, musimy odbudować naszą pewność siebie, którą straciliśmy – przyznał Wenger.
– Zagraliśmy zbyt nerwowo, za bardzo chcieliśmy. Bayern dysponuje znakomitymi skrzydłami, bo wykorzystuje swoich bocznych obrońców. Lahm i Alaba zagrali znakomicie w ofensywie – pochwalił piłkarzy Bayernu francuski szkoleniowiec.