Ważne decyzje kadrowe zapadły w Ruchu Chorzów. Nowy kontrakt z wicemistrzem Polski podpisał Gabor Straka, a piłkarzem Niebieskich został również Mindaugas Panka.
Litewski pomocnik ostatnio występował w Widzewie Łódź. Z Ruchem Panka podpisał kontrakt na trzy lata. – Jestem szczęśliwy, że wicemistrz Polski dał mi szansę i będę mógł grać w Ruchu. To dobrze prowadzona, zgrana drużyna, która od kilku sezonów świetnie prezentuje się na ligowych boiskach, a wkrótce będzie miała szansę pokazać co potrafi także w eliminacjach do Ligi Europy. Wpływ na moją decyzję miał również fakt, że trenerem „Niebieskich” jest Waldemar Fornalik. Znamy się z czasów, kiedy jeszcze był związany z Widzewem i cieszę się, że znów będziemy razem pracować – przyznał Panka.
Od dłuższego czasu na temat nowej umowy z Ruchem rozmawiał z kolei Straka. Negocjacje trochę trwały, ale ostatecznie kontrakt obowiązywać będzie przez dwanaście miesięcy. Po tym czasie będzie możliwość przedłużenia współpracy o kolejny rok.
– Chciałem nadal grać w Ruchu, działaczom również zależało bym został przy Cichej, więc było nam ze sobą po drodze. Cieszę się, że zostaję w klubie, że teraz mogę już wyłącznie skoncentrować się na treningach i grze – powiedział szczęśliwy Straka.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.