Warta zremisowała bezbramkowo z Radomiakiem na zakończenie 22. kolejki Ekstraklasy. Dla radomian to małe przełamanie.
A nawet duże przełamanie, biorąc pod uwagę okoliczności porażek z Cracovią i Pogonią, w których podopieczni Macieja Kędziorka stracili łącznie aż 10 goli i aż trzykrotnie byli karani czerwonymi kartkami.
Mecz z Wartą był, jak na dotychczasowe standardy Radomiaka w rundzie wiosennej, nad wyraz spokojny, a wręcz senny. W Grodzisku Wielkopolskim na boisku nie działo się zbyt wiele wartego odnotowania.
Radomianie byli bliżsi objęcia prowadzenia, jednak zabrakło im skutecznej finalizacji. Najpierw w pierwszej połowie Rafał Wolski ostemplował poprzeczkę, a pod koniec dobre sytuacje zmarnowali Krystian Okoniewski i Rafael Rossi.
Bezbramkowy remis oznacza status quo w dolnej części tabeli. Radomiak i Warta pozostają sąsiadami na kolejno 13. i 14. miejscu z odpowiednio 25. i 24. punktami na koncie.