Lekko, gładko i przyjemnie. W taki sposób Bayer Leverkusen uporał się dziś z Hapoelem Beer Sheva.
Peter Bosz może być usatysfakcjonowany postawą swoich piłkarzy. (fot. Reuters)
Wyraźnym faworytem potyczki byli gospodarze. Poprzednie starcie obu ekip udowodniło jednak, że gości nie warto pochopnie skreślać. Trzy tygodnie temu zdobyli dwie bramki i zmusili rywali do wspięcia się na wyżyny jego umiejętności.
Dziś również nie udali się do Niemiec po najniższy wymiar kary. Wprawdzie Bayer stłamsił Hapoel, niemal całkowicie nie dopuszczając go do głosu, to kiedy już dopuścił, gorzko tego pożałował. W 58. minucie gola zdobył Itmar Shviro.
Podopieczni Petera Bosza wygrywali jednak wówczas 2:0. Na liście strzelców widniały nazwiska Patricka Shicka oraz Leona Baileya.
Zainkasowany cios nie zachwiał przedstawicielem Bundesligi. Wprost przeciwnie, natchnął go do skuteczniejszej gry. Ostatecznie zaowocowało to wygraną 4:1. Wynik ustalili Karem Demirbay i Lucas Alario.
Bayer jest wiceliderem tabeli grupy C. Jest o sześć punktów lepszy od trzeciej Nicei i ma fazę pucharową Ligi Europy na wyciągnięcie ręki.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.