Tottenham Hotspur z 14 strzelonymi golami na koncie jest jedną z najgroźniejszych drużyn wciąż walczących o wygranie Ligi Europy. Andre Villas-Boas, menedżer Wyspiarzy, nie mógł się nachwalić swojej drużyny po rozjechaniu Interu Mediolan.
Tottenham wygrał w czwartek z Interem 3:0 (2:0) i w zasadzie może zacząć myśleć o ćwierćfinale. Na San Siro musiałoby bowiem dojść do sytuacji paranormalnych, żeby można było mówić o awansie Włochów.
– To był przez 90.minut mecz pełen koncentracji i siły ofensywnej. Staraliśmy się dopuszczać gości do jak najmniejszej ilości sytuacji, sami próbowaliśmy natomiast wykorzystać wszystko, co się przytrafiło. To był wielki wieczór mojej drużyny – powiedział Villas-Boas.
– Nie jesteśmy jeszcze w ćwierćfinale. Przed nami ciężki mecz wyjazdowy. Na San Siro zawsze gra się bardzo ciężko – dodawał portugalski menedżer Kogutów.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.