GKS Bełchatów przegrał w sobotę z GKS-em Katowice (1:2) i jak można się było spodziewać, Rafał Ulatowski, trener Brunatnych nie był po końcowym gwizdku zadowolony z rezultatu. Jego zdaniem, piłkarze wypuścili z rąk pewne zwycięstwo.
Gospodarze długo prowadzili z Katowicami, jednak zanotowali słabą końcówkę i ostatecznie zakończyli mecz bez choćby jednego punktu. – Myślę, że przegraliśmy wygrany mecz, bo do 65. – 70. minuty, kiedy prowadziliśmy 1:0 mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Zabrakło nam instynktu zabójcy, by strzelić bramkę na 2:0 – wyznał Ulatowski.
– Najbliższy tydzień będzie bardzo trudny dla tych chłopaków i ważny ze względu na nasze relacje. Bardzo żałuję, że nie dowieźliśmy tej wygranej do końca – dodał.
GKS Bełchatów spadł po porażce na ósme miejsce w ligowej tabeli, jednak jego strata do liderującego Stomilu Olsztyn wynosi zaledwie trzy punkty.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.