Kilka dni temu gruchnęła wiadomość, że UEFA zarekomendowała poszczególnym federacjom krajowym zakończenie rozrywek ligowych w momencie, gdy te zostały przerwane i na tej podstawie przyznanie trofeów. Dziś wiadomo, że była to zwykła kaczka dziennikarska.
Mistrzostwo trzeba będzie potwierdzić na boisku (fot. Reuters)
Rekomendacja UEFA miała dotyczyć sytuacji, gdyby dokończenie zmagań ligowych w poszczególnych krajach nie było możliwe z powodu pandemii koronawirusa. Gdyby tak się stało, to za oficjalne wyniki można byłoby przyjąć te, które widniały w tabelach w momencie przerwania zmagań.
Aleksander Ceferin, prezydent UEFA dał jednak jasno do zrozumienia, że taki pomysł nie padł, a europejska centrala cały czas liczy na to, że rozgrywki ligowe w poszczególnych krajach uda się dokończyć.
– Widziałem i słyszałem te informacje, jakoby UEFA doradziła, by przyznać mistrzostwa lig tym drużynom, które obecnie zajmują pierwsze miejsce w tabelach. Mogę powiedzieć jednak, że nie ma w tym ani grama prawdy. Naszym celem jest to, by rozgrywki ligowe zostały dokończone i właśnie to jest nasza rekomendacja dla każdej federacji i każdej ligi – powiedział.
Stanowisko UEFA rozwiewa więc wątpliwości w tej kwestii i odcina paliwo tym wszystkim, którzy uważali, że sytuacja jest już wyjaśniona, a tytuły mistrzowskie w najważniejszych ligach przypadną w udziale odpowiednio takim klubom jak: Liverpool (Anglia), FC Barcelona (Hiszpania), Juventus FC (Włochy), Bayern Monachium (Niemcy) oraz Paris Saint-Germain (Francja).
Na ten moment sytuacja wygląda tak, że w dzięki przełożeniu od dwanaście miesięcy finałów mistrzostw Europy, jest szans na to, że klubowy futbol na kontynencie wróci na właściwe tory do końca czerwca. Sytuacja w tym obszarze jest jednak dynamiczna i na pewno będzie zależeć od tego, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna w poszczególnych krajach za kilka tygodni.
Jeśli rozgrywki w poszczególnych ligach, a także europejskich pucharach mają zmieścić się w wyznaczonych ramach, to piłkarze muszą wrócić na boiska najpóźniej na początku maja. Czy tak się stanie? Czas pokaże.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.