Tym razem bez niespodzianki. Lech przegrał w Poznaniu z Violą
W poprzedniej kolejce fazy grupowej Ligi Europy Lech Poznań sensacyjnie wygrał z Fiorentiną na wyjeździe. Dzisiaj Viola przyjechała do stolicy Wielkopolski, aby zrewanżować się Kolejorzowi. Niestety to zadanie udało się zrealizować włoskiej drużynie.
Zwycięstwo Lecha we Florencji wprawiło w osłupienie obserwatorów i ekspertów. Kolejorz co prawda był wyraźnie słabszy na terenie rywala, ale ostatecznie liczy się przecież wynik. A ten był korzystny dla podopiecznych Jana Urbana.
Po tamtym zwycięstwie Lech wskoczył na pozycję wicelidera. Wiadomo było, że Fiorentina przyjedzie do Poznania zdeterminowana i żądna rewanżu na ekipie mistrza Polski. W pierwszym składzie przyjezdnych na czwartkowe spotkanie znalazł się między innymi Jakub Błaszczykowski.
Od początku spotkania Fiorentina rzuciła się do ataków i miała sporą przewagę w Poznaniu. Jednak z każdą kolejną minutą mecz stawał się coraz bardziej wyrównany. Niestety w pierwszej części gry to Fiorentina zadała skuteczny cios. Ponad 20 metrów od bramki Jasmina Buricia na niepotrzebny faul zdecydował się Dariusz Dudka. Do futbolówki podszedł Josip Ilicić, po którego strzale piłka powędrowała w samo okienko. Burić był bez szans.
Utrata gola w takich okolicznościach stawiała Kolejorza w trudnej sytuacji przed drugą połową meczu. Po przerwie Lech szukał swoich okazji, ale gospodarzom niewiele wychodziło w ofensywie. Z kolei Fiorentina długimi fragmentami gry pewnie rozgrywała piłkę nie dając w ten sposób dojść do głosu swojemu rywalowi.
Najlepszą okazję do wyrównania Kolejorz miał w 78. minucie. Wówczas Gergo Lovrencsics otrzymał dobre podanie od Szymona Pawłowskiego i błyskawicznie oddał uderzenie. Niestety węgierski zawodnik minimalnie przestrzelił.
Kilka minut później to Fiorentina przeprowadziła groźną akcję, ale z tą różnicą, że jej finał był skuteczny. Bohaterem przyjezdnych został Ilicić, który wykorzystując sytuację sam na sam zdobył bramkę na 2:0.
Ostatecznie niestety Lech musiał uznać wyższość włoskiego rywala. Tym samym Kolejorz stracił pozycję wicelidera i w ostatnich dwóch kolejkach będzie musiał walczyć o pełną pulę.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.