– O naszej porażce zdecydował nie brak umiejętności, ale bezmyślność Macieja Mysiaka i Łukasza Grzeszczyka. Po tym meczu na zawodników posypią się kary – mówił po porażce 0:1 z GKS Tychy trener Warty Poznań Czesław Owczarek.
Jedyny gol w meczu padł po niecelnym podaniu Macieja Mysiaka. – To była bezmyślność Mysiaka. Przed meczem uczulaliśmy piłkarzy na to, że GKS często przejmuje piłkę w środku boiska i wyprowadza groźne kontrataki. Mieliśmy nie popełniać takich błędów. Mówiliśmy o tym, a mimo to Mysiak nie ustrzegł się takiego błędu. Przegraliśmy na własne życzenie, to dla mnie niezrozumiałe – denerwował się Czesław Owczarek.
Oberwało się również Łukaszowi Grzeszczykowi, który przy stanie 0:1 uderzył rywala i wyleciał z boiska z czerwoną kartką. – Jego bezmyślność spowodowała, że musieliśmy odrabiać straty w dziesięciu. Zostanie za to ukarany – zapowiadał trener.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.