Trener Strasbourga rozpływa się nad graczem Jagiellonii! „To bohater”
Szkoleniowiec Strasbourga był pod dużym wrażeniem występu jednego z graczy Jagiellonii Białystok we wczorajszym meczu Ligi Konferencji.
Duma Podlasia niespodziewanie urwała punkty faworyzowanemu przeciwnikowi z Ligue 1. Francuzi finalnie musieli zadowolić się remisem 1:1, a długo przegrywali.
Jagę na prowadzenie zdołał wyprowadzić Dusan Stojinović na początku drugiej połowy. Korzystny wynik dla gości w bardzo dużej mierze był też zasługą bramkarza Miłosza Piekutowskiego. 19-letni golkiper zaliczył aż 8 interwencji, a kilka z nich wymagało naprawdę wyśmienitego refleksu.
Nie umknęło to uwadze trenera Liama Roseniora. Szkoleniowiec Strasbourga bardzo mocno pochwalił młodego zawodnika Jagiellonii.
– Bohater. Niebywały występ. Nie zapomni tego dnia, był wspaniały, dzięki niemu nie strzeliliśmy więcej goli. Jagiellonia to bardzo dobry zespół, bardzo odważny, uwielbiam to. Między innymi, że też rozgrywali w taki sposób piłkę przez bramkarza.
Wiedziałem, że to będzie dla nas trudne starcie. Rywal nie przegrał już 18 meczów w silnych rozgrywkach. Wielki szacunek dla bramkarza, dla trenera i całego zespołu Jagiellonii – stwierdził Rosenior.
Źródło: Jagiellonia Białystok / Meczyki
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Gullit
24 października, 2025 11:43
Jeśli nie możesz wygrać, to przynajmniej zremisuj. Jaga mistrz.
Włoskie media chwalą Polaków. Zebrali komplementy za mecz w Lidze Konferencji
Atalanta Bergamo odniosła pewne zwycięstwo nad Pafos. W obu drużynach wystąpił Polak. Zarówno Nicola Zalewski, jak i Radosław Majecki mogli zaliczyć swoje występy do udanych.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.
Jeśli nie możesz wygrać, to przynajmniej zremisuj. Jaga mistrz.