– Wiedzieliśmy, że Śląsk zacznie ofensywnie, ale go zatrzymaliśmy – oceniał na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Sevilla FC Unai Emery.
Unai Emery (trener Sevilla FC): Spotkanie było wyrównane przez większą część pierwszej połowy. Śląsk zaczął ofensywnie i wiedzieliśmy, że tak będzie grać, dlatego udało nam się go zatrzymać. Byliśmy lepsi i cieszymy się, że zagramy w fazie grupowej Ligi Europy. Mieliśmy trochę problemów na początku spotkania, ale wszystko skończyło się dla nas bardzo dobrze.
Pokładamy duże nadzieje w naszych występach w Europie, chcemy osiągnąć jak najwięcej i grać jak najdłużej. Nie będziemy jednak świętować tego sukcesu, bo już myślimy nad niedzielnym meczem z Malagą. Zależy nam na tym, żeby w końcu wygrać w lidze.
Gra Śląska na wyjeździe stała na wysokim poziomie i zyskali nasz duży szacunek, pomimo niekorzystnego dla nim wyniku. Rezultat pierwszego meczu nie oddawał do końca jego przebiegu i umiejętności rywali. Życzę Śląskowi jak najlepiej i do zobaczenia w przyszłości – powiedział Emery.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.