Towarzysko: Porażka Bełchatowa z mistrzem Kazachstanu
W rozegranym w cypryjskim Ayia Napa meczu towarzyskim PGE GKS Bełchatów przegrał z mistrzem Kazachstanu FK Toboł Kostanaj 1:2 (0:1). Sporo kontrowersji przyniosła praca miejscowego arbitra.
Już w 30. sekundzie meczu sędzia „pokazał się” po raz pierwszy dyktując mocno kontrowersyjny rzut karny dla Kazachów, wykorzystany przez zawodnika Toboła. Drugi raz arbiter zaskoczył wszystkich, włącznie z rywalami GKS, pokazując na „wapno” w 38. minucie. W tej sytuacji trener Bartoszek zdecydowanie zareagował a przeciwnik lekko kopnął w ręce Łukasza Sapeli. W pierwszych 45 minutach godna uwagi jest m.in. niewykorzystana przez Pawał Buzałę „setka” pod bramką Toboła.
W drugiej części zobaczyliśmy inny skład PGE GKS Bełchatów, ale sędzia niestety się nie zmienił i po raz kolejny zachował stronniczo dyktując trzeci rzut karny dla zespołu z Kostanaja. Przez większość czasu przewaga należała jednak do „Brunatnych”, którzy za sprawą Pavla Komolova zdobyli bramkę kontaktową.
W dzisiejszym meczu nie wystąpił Jacek Popek (lekki uraz stawy skokowego) oraz Marcus da Silva (przeziębienie).
Druga połowa: Łukasz Sapela (60. Łukasz Budziłek) – Grzegorz Fonfara, Maciej Mysiak, Kamil Wenger, Zlatko Tanevski – Tomasz Wróbel, Łukasz Bocian, Szymon Sawala, Maciej Małkowski – Pavel Komolov – Marcin Żewłakow
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.
Polskie trio znów nie zawiodło! FC Porto rozbiło Benfikę w hicie
Polskie trio w FC Porto znów ma powody do zadowolenia. Smoki pokonały Benfikę 3:1 w hicie portugalskiej ligi i po siedmiu kolejkach nadal mają komplet punktów.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.