Tomasz Hajto bardzo mocno o graczu Lecha Poznań! „Nie daje sobie rady z presją”
Tomasz Hajto nie gryzł się w język oceniając jednego z zawodników Lecha Poznań po sensacyjnej porażce z Lincoln Red Imps.
Panujący mistrzowie Polski ulegli mistrzom Gibraltaru 1:2 w 2. kolejce tego sezonu Ligi Konferencji. Kolejorz uchodził za zdecydowanego faworyta tej konfrontacji.
Przedstawiciele Ekstraklasy nie zdołali jednak znaleźć sposobu na swoich oponentów. Dużo do życzenia pozostawiła zarówno ich gra w ofensywie, jak i defensywie.
Do jednego z graczy formacji defensywnej dużo uwag miał Tomasz Hajto. Były reprezentant Polski skrytykował stopera Mateusza Skrzypczaka.
Środkowy obrońca przeniósł się do szeregów drużyny Dumy Wielkopolski w minionym okienku transferowym. Wówczas opuścił struktury Jagielonii Białystok. Zdaniem Hajty, Skrzypczak „nie jest już tym samym piłkarzem”, co przed tym transferem.
– Polecam mu, żeby sobie obejrzał drugą połowę, jak momentami w ataku pozycyjnym grali rywale z Gibraltaru. Chyba nie do końca zdiagnozował problem Lecha i swój. W pierwszej połowie miał kilka złych interwencji, źle się ustawiał.
Mega go chwaliłem, jak grał w Jagiellonii. Mówiłem, że rośnie nam nowy reprezentant kraju. Jego forma tak zapikowała w Lechu w dół… Ewidentnie nie daje sobie rady z presją, z wielkością klubu, z rywalizacją. Ma z tym ogromny problem, to nie jest ten sam zawodnik, co wcześniej – stwierdził.
Włoskie media chwalą Polaków. Zebrali komplementy za mecz w Lidze Konferencji
Atalanta Bergamo odniosła pewne zwycięstwo nad Pafos. W obu drużynach wystąpił Polak. Zarówno Nicola Zalewski, jak i Radosław Majecki mogli zaliczyć swoje występy do udanych.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.