Terry o reakcji Tuchela. „Nie z każdym by tak postąpił”
Przy okazji starcia z Demokratyczną Republiką Konga, selekcjoner Thomas Tuchel ostro obsztorcował po jednej z akcji Djeda Spenca. Zdaniem Johna Terry`ego, niemiecki szkoleniowiec nie z każdym zawodnikiem tak by postąpił.
W trakcie rywalizacji w 1/16 finału MŚ pomiędzy Anglią a Demokratyczną Republiką Konga (2:1), telewizyjne kamery uchwyciły moment, w którym Thomas Tuchel dobre pół minuty obsztorcowywał Djeda Spenc`a po jednej z nieudanych akcji.
Opinia publiczna na Wyspach Brytyjskich jest podzielona w kwestii zachowania selekcjonera reprezentacji Anglii. Jedni uważają, że Niemiec miał prawo wstrząsnąć swoim zawodnikiem. Drudzy zaś są zdania, że jego reakcja była przesadzona. W tej drugiej grupie jest były obrońca Synów Albionu, John Terry.
– Uważam Tuchela za czołowego menedżera świata, ale kiedy widzę takie sceny, zastanawiam się: czy z graczem klasy Trenta Alexandra-Armolda postąpiłby podobnie. Może to jest właśnie powód, dlaczego uznanych graczy zostawił w domu, a postawił na młodszych – stwierdziła legenda Chelsea FC w programie „World Cup Uncensored”.
Sam Tuchel bronił swojego zachowania, tłumacząc: – Chciałem, żeby bardziej angażował się w fazę ataku. Żeby nasze ataki zaczynały się szerzej i żeby było więcej biegów przez ostatnią linię. Muszę krzyczeć, bo inaczej nikt mnie nie usłyszy.
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.