– Piłka nożna to tylko gra. Jeśli nie uda się wypracować dobrego rozwiązania, to trzeba będzie anulować ten sezon – powiedział na antenie BT Sport, Rio Ferdinand. Były znakomity obrońca Manchesteru United uważa, że być może nie będzie innego wyjścia i dziś trzeba zakładać nawet najgorszy scenariusz.
Czy ten sezon faktycznie trzeba będzie unieważnić? (fot. Reuters)
Rozgrywki piłkarskie na niemal całym świecie zostały „zamrożone” z powodu pandemii koronawirusa. Kiedy zostaną wzowione? Nie wiadomo, tak samo jak nie wiemy, kiedy uda się pokonać niewidocznego rywala, który z dnia na dzień zbiera coraz większe żniwo. UEFA rozważa aktualnie trzy scenariusze, jednak w najgorszym razie sezon powinien zostać reaktywowany pod koniec czerwca. Gdyby tak się nie stało, wtedy anulowania rozgrywek w kampanii 2019-20 faktycznie będzie realne.
Zdaniem wspomnianego Ferdinanda, trzeba być gotowym na skrajne rozwiązanie, ponieważ jak na razie nic nie wskazuje na to, by państwa wygrywały wojnę w wirusem. – Rozwiązanie tego problemu musi się znaleźć natychmiast. W innym wypadku może nie być innej opcji jak unieważnienie sezonu – stwierdził.
Były reprezentant Anglii wie, że spory opór przed takim właśnie rozwiązaniem panuje ze strony kibiców Liverpoolu. Nie może to jednak dziwić, ponieważ The Reds zdecydowanie prowadzą w tabeli Premier League i od pierwszego od trzydziestu lat tytułu mistrzowskiego dzieli ich zaledwie sześć punktów.
– Rozumiem to stanowisko, ale ambicje trzeba w takich chwilach odłożyć na boku. Gdyby moja drużyna znalazła się w podobnej sytuacji, to myślałbym raczej o zdrowiu i życiu ludzi, a nie tym, co mogę zyskać – dodał.
Wiadomo, że rozgrywki Premier League nie zostaną wznowione przed końcem kwietnia. Dziś przyjmuje się, że mogłoby to nastąpić w połowie maja, ale to wciąż bardzo optymistyczne założenie.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.