Drutex-Bytovia Bytów przerwała znakomitą passę GKS-u Tychy i wygrywając z nim w środę, przybliżyła się do utrzymania w Nice 1. Lidze. W meczu nie zabrakło jednak kontrowersji, a swojego niezadowolenia z pracy sędziego nie ukrywał po ostatnim gwizdku Ryszard Tarasiewicz.
Ryszard Tarasiewicz nie zostawił na arbitrze suchej nitki (fot. Łukasz Skwiot)
Arbiter jeszcze w pierwszej połowie wyrzucił z boiska Keona Danielsa, jednak to wcale nie ta sytuacja tak bardzo rozsierdziła trenera tyszan. Jego zdaniem, sędzia powinien doliczyć zdecydowanie więcej minut do regulaminowego czasu gry. Tarasiewicz nie szczędził cierpkich słów, co może się dla niego zakończyć zawieszeniem.
– Po przegranych meczach nie wypowiadam się o pracy sędziów, ale sędziowanie dziś było do du** – powiedział szkoleniowiec GKS-u.
Ryszard Tarasiewicz zdaje sobie sprawę z konsekwencji, ale uznał, że o pewnych sprawach należy mówić głośno. – Skandalem było przy tylu zmianach i przerwach w grze, doliczyć tylko dwie minuty. Wolę, żeby ludzie uważali mnie za chama, a nie za idiotę – dodał na koniec.
Szczerość ważna rzecz, ale trenerowi GKS-u niekoniecznie może się to opłacić. Jak bowiem udało się nam dowiedzieć, tak ostra krytyka pracy sędziego będzie najpewniej kosztować Tarasiewicza dyskwalifkację i przymusowy odpoczynek.
Formalności dopięte. Ormianin zagra na zapleczu Ekstraklasy
We wrześniu do Lechii Gdańsk trafił Narek Howhannisjan z BKMA Erywań. Do tej pory młody skrzydłowy nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu, ponieważ musiał uzyskać pozwolenie na pracę w Polsce i dopełnić innych niezbędnych formalności. Wszystko wskazuje jednak na to, że już niebawem trener Władysław Łupaszko będzie mógł korzystać z jego usług.
Pierwszoligowiec zakontraktował nowego napastnika! Ma na koncie ponad 100 meczów w Ekstraklasie
Unia Skierniewice w przerwie na reprezentację podpisała kontrakt z Łukaszem Wolsztyńskim. Były piłkarz Stali Mielec czy Górnika Zabrze parafował umowę do końca trwającego sezonu.