W środowisku trenerskim znany jest z przywiązania do sprawdzonego w ligowych bojach wyjściowego składu. Niektórzy nazywają go wręcz ortodoksem, który jakby świadomie pomijał fakt, że w obecnym futbolu nie da się osiągnąć sukcesu grając niezmiennie tą samą jedenastką piłkarzy.
ROZMAWIAŁ PIOTR WOJCIECHOWSKI
Jest pan trenerem zespołu złożonego z piłkarzy już nieco zaawansowanych wiekiem. Od młodzieńczej spontaniczności wyżej ceni pan boiskową dojrzałość? Ma pan rację i to zaczynając od pozycji bramkarza, bo taki Wojtek Kaczmarek bronił w Śląsku Wrocław jeszcze w pierwszej lidze, a w najwyższej klasie rozgrywek debiutował, gdy miał 25 lat. Dwa trudne sezony spędził również w Cracovii, z której przeniósł się do Bydgoszczy. Dziś ma lat trzydzieści i ponad setkę meczów rozegranych w ekstraklasie. Inni moi piłkarze, jak pan to delikatnie wytknął, również mają wydłużone metryki, a jednak nie imponują ligowymi statystykami. Rekordzistą w tej kwestii pozostaje w Zawiszy 32-letni Vahan Gevorgyan, mający na rozkładzie ponad dwieście spotkań w ekstraklasie. Igor Lewczuk nie był podstawowym zawodnikiem w chorzowskim Ruchu, to samo można powiedzieć w przypadku Pawła Strąka, Łukasza Skrzyńskiego, Sebastiana Ziajki czy Łukasza Nawotczyńskiego. A przecież w tym momencie wymieniam tylko piłkarzy z formacji obronnej.
(…)
Cały wywiad w najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna”! Już w kioskach!
Porażka Wieczystej we Wrocławiu. Simundza obronił posadę
Śląsk Wrocław pokonał 2:0 Wieczystą Kraków. Wrocławianie rozegrali dobre spotkanie i wykorzystali swoje okazje. W Wieczystej zapowiada się gorący tydzień.
Piłkarz Wisły obserwowany przez angielski klub. Skauci byli w Krakowie
Newcastle United ma interesować się Jakubem Krzyżanowskim. Lewy obrońca był obserwowany przez przedstawicieli zespołu Premier League podczas meczu z Rakowem.
Szwarga po porażce z Wisłą. ,,Jako drużyna zrobiliśmy krok do przodu”
Dawid Szwarga, w programie ,,Liga+Extra'' na antenie Canal + Sport, podsumowywał przegrane spotkanie w Krakowie. Szkoleniowiec mówił również, co zdecydowało o jego powrocie do Rakowa.