Zawisza Bydgoszcz awansował do finału Pucharu Polski. Drużyna prowadzona przez Ryszarda Tarasiewicza już 2 maja zagra o pierwsze tego typu trofeum w swojej historii i nic dziwnego, że trener chce, by jego drużyna była podczas tego finału wspierana gorącym dopingiem swoich kibiców.
Fani Zawiszy od dłuższego czasu pozostają w konflikcie z właścicielem klubu Radosławem Osuchem i dlatego bojkotują mecze zespołu. Tarasiewicz zaapelował do nich o „zawieszenie broni”, przynajmniej na czas finału Pucharu Polski.
– Miałbym szczególną prośbę do kibiców, którym na wstępie dziękuję szczególnie za doping w ostatnich 15 minutach. Liczę jednak, że sytuację, która ma dziś miejsce z kibicami akurat na ten finał, 2 maja, uda się jakoś rozwiązać. Nie wiem czy można użyć tu słowa rozejm, ale może jest ono tu najbardziej właściwe – powiedział szkoleniowiec Zawiszy.
– Swoją dumę, honor, godność można odpuścić na ten mecz, który jest dla nas bardzo ważny. Chciałbym, by nie tylko kibice szalikowcy, ale i całe miasto Bydgoszcz jak najliczniej reprezentowało nas na Stadionie Narodowym. Taką mam serdeczną prośbę – dodał.