Kolejny piłkarz musiał opuścić zgrupowanie reprezentacji Polski. Po Macieju Rybusie i Macieju Makuszewskim, do domu udał się również Taras Romanczuk, który doznał kontuzji kręgosłupa.
Romanczuk opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski (fot. Łukasz Skwiot)
Jak poinformował Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej, pomocnik Jagiellonii Białystok nabawił się urazu jeszcze przed wylotem kadry do Włoch. Jak wykazały badania, problem z kręgosłupem okazał się nieco poważniejszy i dlatego podjęta została decyzja o odesłaniu Romanczuka do domu.
„Taras Romanczuk opuścił zgrupowanie reprezentacji z powodu kontuzji. Zawodnik jeszcze przed wylotem do Włoch na jednym z treningów doznał urazu kręgosłupa. Po przeprowadzonej diagnostyce zapadła decyzja o jego powrocie do klubu, gdzie przejdzie zachowawcze leczenie” – czytamy w komunikacie.
Kontuzja oznacza, że Romanczuk nie zagra we wtorkowym spotkaniu z Irlandią. Mecz odbędzie się na stadionie we Wrocławiu o godzinie 20:45.
Taras Romanczuk opuścił zgrupowanie reprezentacji z powodu kontuzji. Zawodnik jeszcze przed wylotem do Włoch na jednym z treningów doznał urazu kręgosłupa. Po przeprowadzonej diagnostyce zapadła decyzja o jego powrocie do klubu, gdzie przejdzie zachowawcze leczenie.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.