Los nie był łaskawy dla Cracovii podczas losowania I rundy eliminacji Ligi Europy. Pasy trafiły bowiem na Malmoe FF, aktualnego wicemistrza Szwecji i etatowego uczestnika zmagań na arenie międzynarodowej.
Czy Michał Probierz będzie miał dziś powody do radości?
Grzegorz Garbacik
23-krotni mistrzowie kraju, poprzedni sezon zakończyli na drugiej pozycji z zaledwie punktem straty do Djurgardens. Podczas całej kampanii podopieczni Jona Dahla Tomassona przegrali zaledwie trzy mecze, a podczas obecnej (w Szwecji gra się systemem wiosna-jesień) zajmują pozycję lidera z bezpieczną przewagą nad resztą stawki. Już więc na pierwszy rzut oka widać, że ogranie i rytm meczowy będzie sporym kapitałem dla piłkarzy Malmoe i problemem Cracovii, która dopiero wchodzi na obroty po okresie przygotowawczym.
To jednak nie jedyna przewaga drużyny Tomassona. Oprócz tego, że zagra ona z Pasami na własnym boisku, a o awansie decyduje jeden mecz, to jest również nieporównanie bardziej doświadczona w pucharach. W sezonach 2014-15 i 2015-16 Malmoe grało w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a pod koniec lat 70. ubiegłego wieku dotarło do finału Pucharu Mistrzów, przegrywając decydujący mecz z Nottingham Forest.
Do tego wszystkiego należy dodać szeroką i wyrównaną kadrę lidera Allsvenskan, by umocnić się w przekonaniu, że Cracovia trafiła najgorzej jak tylko było można. Tomasson ma do dyspozycji m.in. Olę Toivonena, który ma już co prawda 34 lata, ale nadal wnosi do gry mnóstwo jakości i doświadczenia. Szczególną uwagę Michał Probierz będzie musiał również zwrócić na wypożyczonego z Anderlechtu Isaaca Kiese Thelina i kapitana drużyny – Andersa Christiansena.
Jeśli chodzi o absencje, to przeciwko Cracovii nie zagra mający problemy z kolanem Rasmus Bengtsson, pod znakiem zapytania stoi też występ Lasse Nielsena, który doznał urazu uda.
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (34/2020)
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.