– Za każdym razem, kiedy się kwestionowało nasze możliwości, odpowiadaliśmy – powiedział Wojciech Szczęsny, który w środowy wieczór był gościem programu „Projekt Mundial” na Łączy nas piłka.
Wojciech Szczęsny uważa, że drużyna odpowie na porażkę (fot. Łukasz Skwiot)
Polska przegrała na inaugurację mistrzostw świata z Senegalem (1:2), prezentując bardzo mizerny poziom. Biało-czerwoni w niczym nie przypominali zespołu, który w znakomitym stylu wywalczył awans na mundial, całkowicie oddając mecz rywalowi i stawiając się w bardzo trudnym położeniu przed niedzielnym starciem z Kolumbią.
Reprezentacja znalazła się w ogniu krytyki, co zdaniem Szczęsnego jest słuszne. Nasz bramkarz nie ma jednak wątpliwości, że reakcja drużyny będzie odpowiednia. – Tak było po meczu z Danią, tak było też po meczu z Armenią, kiedy problemy nie leżały na boisku, ale jednak były. Wtedy odpowiedzieliśmy w Rumunii – wyznał.
– Kiedy się kwestionowało, to czy jesteśmy w stanie zrobić sukces na Euro, zrobiliśmy świetne Euro. Teraz jesteśmy kwestionowani, i słusznie, ale odpowiemy tak samo. Jestem o to spokojny – zakończył.
Przypomnijmy, że Szczęsny podczas meczu z Senegalem nie miał zbyt dużo pracy, jednak w sytuacji, po której rywal strzelił bramkę – zdaniem wielu obserwatorów – mógł zachować się dużo lepiej.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.